Witam.
Bardzo proszę o radę.
Starszy pan, który miał wieloodłamowe, przykrętarzowe złamanie kości udowej i miał operację zespolenia tej kości 23 XI został, praktycznie bez rehabilitacji, wypisany ze szpitala do domu. Jako że jest osobą samotną, żyje dzięki opiece sąsiadów.. Jako sąsiadka starałam się umieścić go czsowo w ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym, ale tam obowiązują kilkumiesięczne terminy oczekiwania.. Lekarz pierwszego kontaktu wypisał, na CITO, skierowanie na rehabilitacje domową, ale trzaba czekać na nią MIESIĄCAMI!!! A ten pan nie może samodzielnie nawet usiąść na łóżku, bez rehabilitacji osłabnie i zdrowa noga takze odmówi posłuszeństwa.. Sytuacja rozpaczliwa.
Czy ktoś może coś doradzić??? Myślimy o poproszeniu prywatnie rehabilitanta na chociaż kilka sesji, by pokazał jak ćwiczyć i jak próbować z łóżka sięgnąć do balkonika..
Czy ktos moze zna dobrego rehabilitanta, którego można by o to poprosić (odpłatnie, ale by nie "zdarł skóry")?
Wrocław.