PZU,nieprawdziwe dane,dziwna,skomplikowana sprawa-bardzo proszę o radę
Założył jatom, 4 lipca 2011 · 411 wyświetleń
PZU TO G..JE, PROPONUJE ABY NA POJAZDACH BYŁ ZNAK PZU TO NALEŻY ICH ODPOWIEDNIO TRAKTOWAĆ.
PO SZKODZIE NIEZAWINIONEJ, PRZYJECHAŁ NIE JAKI OZORKIEWICZ I TŁUMACZYŁEM JAK NORMALNEMU CZŁOWIEKOWI. KŁAMAŁ MATACZYŁ I UDAWAŁ GŁUPA.
PAMIĘTAJCIE JAK JESTEŚCIE NA WŁASNYM GRUNCIE TO NALEŻ TAKIEGO GOŚCIA NAGRYWAĆ KAMERKĄ WTEDY MU PAMIĘĆ WRÓCI.
jatom napisał(a):
Dopiero po roku czasu,po grożbach,sądach itp. z wielkiej łaski podano mi imię i nazwisko likwidatorki.Niby ją ponaglono...Jutro wysyłam pismo do Rzecznika.Ja jeszcze ani 1zł.z odszkodowania nie zobaczyłem...przez wypadek straciłem pracę,zdolność ruchowa,nie wspominając o psychicznym "dołku"...i do tego jeszcze ta walka z PZU.O odsetki podobno muszę starać się oddzielnie,to następna sprawa dochodzi+utracone zarobki....o których PZU twierdzi że absolutnie nie zwróci...dokumenty wszelkie mam.Oj,ciężko będzie samemu,ale chociaż kwota bezsporna...może za rok... 😠
Jeśli chodzi i likwidację szkody z polisy OC sprawcy szkody to należy się nie tylko odszkodowanie ale również zadośćuczynienie. Z tego co widzę zasadna może być również renta na zwiększone potrzeby lub nawet renta z tytułu całkowitej lub cześciowej niezdolnści do pracy. Likwidator szkody z góry powinień wyłożyć na żądanie poszkodowanego kwotę na koszty leczenia jak i do przygotowania się do ewentualnego zmiany zawodu. Potrzebny jest tutaj wnikliwy wywiad z samym poszkodowanym i analiza dokumentacji medycznej aby stwierdzić pełny, właściwy zakres roszczeń. Z NWW tylko odszkodowanie za trwały uszczerbek na zdrowiu.
jatom napisał(a):
Szkoda likwidowana jest z oc sprawcy.Walczę,właśnie jutro wysyłam pismo do Rzecznika i KNF...nie jestem pewny czy jest napisane tak jak powinno,w każdym razie zawiera to co jest oznaczone na głównej stronie Rzecznika...Razem z narzeczoną walczymy...ale to walka z wiatrakami,gdyby znalazł się ktoś chętny...szukamy,ale znajdujemy ludzi do których chodzi się najpierw po porady które kosztują ok.200zł.a mówią nam to co już wiemy...Nie wiemy czy damy radę sami walczyć,czy Rzecznik i KNF pomogą...ale wiem że PZU ma z nas niezły ubaw... ;-( Jestem podłamany już,ile można,już rok użerania się...mało że mamy problemy ze zdrowiem to jeszcze trudności ze wszystkim...mam wszelkie potrzebne dokumanty,utrata zarobki,dok.medyczna,faktury itp.ale oni nie reagują,NIC...to aż trudne do uwierzenia ale jest...nie reagują na pisma,żądania,zero po prostu...
Trzeba wierzyć, że skargi pomogą. Co do porad, które kosztuję 200zł, gdzie Państwo nie dowiadujecie się nic nowego to faktycznie nie warto. Jeśli już to powierzyć całość sprawy rzetelnej kancelarii czy firmie odszkodowawczej, która ma na etatach prawników, specjalizuje się od lat w tego typu sprawach i można uzyskać w ramach powierzenia sprawy wszelkie informacje od prawników, specjalistów.