Witam, niedawno kierowca nie zachowując odpowiedniej prędkości uderzył z dużą siłą w mój samochód uderzenie było na tyle silne że mój samochód znalazł się za poboczem przeciwległego pasa. Po moim samochodzie nie widać żeby było to coś poważnego ale samochód sprawcy miał maskę do połowy wgniecioną. Na miejsce zdarzenie przyjechała policja i straż pożarna, na naszą proźbę policja wezwała pogotowie do 13 miesiecznej corki, bo ja z zoną czulismy się dobrze. Objawy wystąpiły u mnie na drugi dzień a konkretnie cały tył szyi oraz kark zaczął mnie na tyle mocno boleć, że utrudniał mi pracę (w pracy często muszę się schylać oraz odchylać głowę do tyłu)
Moje pytanie jest następujące czy będzie to traktowane jako wypadek czy jako kolizja ? Czy mogę najpierw zgłosić w firmie ubezpieczeniowej sprawcy zaistniałe zdarzenie i czy w późniejszym czasie będę się mógł ubiegać o odszkodowanie z OC sprawcy z tytułu poniesionych urazów których nie zgłosiłem policji podczas zdarzenia,