Witam,
W lipcu tego roku spotkał mnie dosyć niemiły wypadek (złamanie V kości śródręcza, następnie operacja, dwa druty w środku, rehabilitacja itp). Wypełniłem wniosek Hestii ze wszystkimi szczegółami, zadowolony zaniosłem jakieś 2 tygodnie temu i Pani w siedzibie powiedziała, że dostane przelew na konto do końca roku. OK! siedzę sobie w piątek, przyszedł SMS od banku, że moje konto zasiliło 200zł. Myślę sobie pomyłka, czy co? Nie! Hestia przelała za tak poważny (jak dla mnie) wypadek pieniądze, jakbym złamał paznokcia icon_sad2.gif
Ktoś miał coś do czynienia z odwołaniem? czym ich postraszyć, żeby oddali więcej pieniędzy?
PS. Jest to mój pierwszy wypadek i pierwsze roszczenie do ubezpieczyciela.
PS2. Ludzie potrafili za złamanie ręki dostać 500-700zł WTF?! icon_sad2.gif