Witam
21.10.2009r. mieliśmy wypadek z nie naszej winy ,ale sprawca został przewieziony do szpitala , a sprawa miała trafić do sądu na dochodzenie, wienc postanowiliśmy nie czekać i zgłosić sprawe ze swojego AC w WARCIE - niestety to był najgorszy błąd jaki mogliśmy zrobić .
Napoczątku wszystko pięknie załatwimy sprawe z AC z regrestem i takie tam przyjechał rzeczoznawca i dopuki nie dostaliśmy wyceny to wszystko było dobrze ,po przyjściu wyceny okazuje się ze samochód nasz jest wart przed wypadkiem 24100 zł a 3,5 miesiąca temu wykupiliśmy polise na 30000 zł z tego było 15300 do wypłaty a reszta to wrak nio i wtedy zaczeliśmy walczyć o swoje , poprosiłam wartę telefonicznie i pisemnie o przerwanie procedury gdyż okazało się ze sprawca wyszedł ze szpitala i zgłosił się na policje podpisując wypadek.
Myśląc że WARTA wstrzymała procedure zgłosiłam się do HDI asekuracja ze szkodą nio i sie zaczeło . Warta nie wstrzymała procedury i bez uprzedzenia przesłała pieniądze do banku na kredyt samochodowy a unas był juz zeczoznawca z hdi i wycenił samochód na 31000 tys. w chwili wypadku czyli z hdi do wypłatry jest jakies 6100 dopłaty do tego co wyceniła warta a jeśli chodzi o wycene naprawy to różnica jest ok 11000 zł w warcie jest to jakieś 27000 a w hdi 37900 gdzie tu logika jeśli chodzi co dalej to niewiem teraz Warta niechce przesłać dokumentółw do HDI choć upłyną termin juz drugi raz , hdi nie może nic zrobić puki nie dostanie od warty dokumentów a umnie stoi wrak którego nikt niechce ani firmy ubezpieczeniowe ani ja ani bank choć jest współwłaścicielem samochodu co mi radzicie ?????
PS:. pozatym w wycenie okazało się ze warta oceniała inny typ samochodu (marka i model się zgadza) nie zgadza się wyposażenie i nadwozie