Samochód zastępczy i zaniżanie wartości odszkodowania

Założył bohun, 25 października 2007 · 434 wyświetlenia

bohun
Kilka dni temu miałem wypadek nie z mojej winy autem ciężarowym, nie było ono zakupione na firme i nie figuruje w ewidencji środków trwałych, ubezpieczyciel odmawia mi z tego powodu auta zastepczego, czy ma racjcę?? Ubezpieczyciel czyli PZU orzekło że jest to szkoda całkowita lecz według 1 oferty wartośc auta to jakieś 30% jego wartości rynkowej. Jak skłoni ubezpieczyciela do wypłacenia uczciwego odszkodowania??
maryjan

witam,

opisałeś to wszystko ciut zawile, odpowiedz mi na pytania, postaram się pomóc.

1. czy samochód służy Ci do wykonywania pracy (tzn, mimo iż nie masz zarejestrowanej firmy dostarczasz ciężarówką jakiś towar...);

2. czy masz całą podstawę wyliczenia tzw. szkody całkowitej? tzn, kosztorys naprawy pojazdu,wycena pojazdu - rynkowa oraz wycena wraku.

w moim odczuciu decyzja o pozbawieniu pojazdu zastępczego jest bezzasadna (no chyba, że ciężarówką dojeżdżasz do pracy i tyle? ale domyślam się, że używasz jej w celach zarobkowych?)

pozdrawiam

bohun

Ta ciężarówka to wół roboczy mojej zarejestrowanej od 17 lat firmy, jest wykorzystywana codziennie do zaopatrzenia i zbytu wyrobów. Kupiłem ją przed 6 laty bez VAT i nie wprowadziłem do ewidencji środków trwałych ale posiada tyle zalet że nie miałem zamiaru z niej rezygnowac.

Tak mam kosztorys ale odszkodowania ponieważ PZU uznało ze to szkoda całkowita wiec o naprawie nie było mowy. Rzecz w tym że auto jest warte według ceny rynkowej ok 18 tysiecy natomiast propozycja PZU to 5260 + 1540 za wrak co daje nam równiutkie 6800 czyli jakieś 40% faktycznej wartości.

Dziękuje za zaineresowanie moim problemem.

imported_michal

koniecznie musisz wystąpić o podstawę wyliczeń szkody całkowitej

potrzebne są wszystkie kosztorysy, również kosztorys wartości rynkowej, wraku oraz naprawy, powinieneś to dostać nawet mejlem, zadzwon i poproś, nikt nie mam prawa Ci tego odmówić!

bohun
Ok ale co mi to da??czy można to podważyc??
imported_michal

jeżeli ufasz ubezpieczycielowi to nie musisz im zaglądać w papiery

ja bym w nie zajrzał w każdym razie

jeżeli poszczególne kwoty kosztorysów będą się różniły od cen rynkowych, jest to podstawą do podważenia wyceny, warto skorzystać z usług niezależnego rzeczoznawcy

bohun
Dziękuje jutro to zrobie 🙂 A co do zaufania to daleko mi do tego, raczej mam wrażenie że PZU poprostu chce mnie okraśc.
bohun
Ciąg dalszy wydarzeń to: złożyłem odwołanie od wyceny szkody i PZU doszło do wniosku że faktycznie nieco zaniżyło wartośc odszkodowania. W ciągu tygodnia mam dostac nową wycene i ale po rozmowie w wydziale likwidacji szkód nie spodziewam sie cudów, by może propozycja będzie na poziomie 50% wartości auta. Kto mi podpowie jak udowodnic ze auto jest specjalnego przeznaczenia do przewozu towarów o zwiększonym gabarycie??
imported_michal
wiesz, sądzę, że samemu to ciężko będzie, zastanów się nad specjalistyczną firmą.
bohun
Oczywiście że sie zastanawiam, chcę tylko wiedziec czy mi sie to bedzie opłacało, czekam na powtórną wycene auta i jeśli tak wylicze napewno sie do kogoś zgłosze
bohun
Kto mi doradzi dobrą firmę do pomocy w odszkodowaniu?? dostałem nową wycenę, wciąż bardzo zaniżoną
imported_michal
bohun, idź do rzeczoznawcy, może Ci pomoże, sądzę, że żadna firma nie zajmie się Twoją sprawą, bo po prostu nie jes to to opłacalne:/