19.12.2009 mialem wypadek drogowy ( jechalem z zona) , sprawca zjechal na moj pas jezdni,i nastąpila czolowka, zatem wina po jego stronie, zonie co prawda nic sie nie stao jedynie otarcia, siniaki. ja natomiast kilka szwow. wstrzas mozgu, zlamany nos. karetka wziela nas do szpitala. auto w oplakanym stanie holowala laweta, za ktora zaplacil moj tesc. pytania:
po jakim czasie powinienem wraz z zona zostac wezwany przez policje?
czy domagac sie odszkodowania z tytulu OC sprawcy?( co jest oczywiste..)
czy warto sie odwlolytwac co do kwoty ktora zostanie przyznana za zniszczone auto, (sadze ze bedzie do kasacji)
czy z oc sprawcy moge starac sie o odszkodowanie chodzi tutaj o sprawy zdrowotne... uszczerbek na zdrowiu itd... i czy zona ma osobno wyudzic od goscia kase..