23.12.2009 jadąc z pracy do domu wpadłam w poślizg i uderzyłam centralnie w drzewo. Straciłam przytomnośc. W szpitalu okazało się, że miałam złamany nos i wstrząs mózgu. Leżałam przez 5 dni na obserwacji. Teraz nie czuję się zbyt dobrze gdyż cały czas boli mnie głowa, klatka piersiowa i kręgosłup. Kiedy dotykam czoła nie czuję jednego miejsca- tak jakby było ono sparaliżowane. Górna warga czasami mi drętwieje. Moje pytanie dotyczy odszkodowania jakie chcę dostac za ten wypadek. Ogólnie to mam staż i prawnie jestem bezrobotną- czy to ma wpływ na odszkodowanie? I czy warto mi wogóle starac sie o odszkodowanie??
wpadłam w poślizg i uderzyłam centralnie w drzewo
Założył dior0804, 3 stycznia 2010 · 352 wyświetlenia
Niech ktoś mi poradzi...
hmm odszkodowanie? , jedyne źródło , z którego możesz sie ubiegać o odszkodowanie to polisa NW, jeśli takową sobie wykupiłaś.
A czy warto sie starać? Jasne , że warto bo jeśli coś sie należy to dlaczego masz nie skorzystać?!
co do ty "miejsc" drętwiejących itp, to warto to skonsultować z lekarzem , bo może to porażenie nerwów...
pozdrawiam
ja też rok temu wpałam w poślizg i uderzyłam drzewo. masz szanse na odszkodownie od zarządcy drogi, jeżeli nie była odśniezona.
jezeli droga nie bylo odpowiednio utrzymana mozesz sie starac o odszkodowanie od wlasciciela drogi np. zarzadu drog,
i wyplata odszkodowania jest z polisy oc wlasciciela drogi