Witam, 9grudnia mialam wypadek, zasłabłam za kierownicą, wskutek zjechałam na lewy pas i uderzyłam w drzewo. Zabrała mnie karetka, 3 dni pzrebywałam w szpitalu. NA karcie wypisu odnotowano iz doznalam kontuzji klatki piersiowej i okolicy biodrowej. Generalnie przydusiły mnie pasy i tyle.....ale pzreświetlenia wyszły ok. Dostałam zalecenie by udać sie do poradni chirurgicznej... i tu lekarz swteirdzil skrecenie kregoslupa w odcinku szyjnym....od tego czasu(od 18.12.2009)nosze kolnierz, ale szyja i kregoslup w okolicy lopatek nadal ostro dokuczaja:(((
Jechalam autem sluzbowym, ale z firmy w ktorej pracuje na zlecenie(wracalam do domu po odbyciu spotkania z klientem z tej firmy). Pracujuje tez w drugiej firmie, juz na podstawie umowy o prace i dlatego Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim. nie wiem czy powinnam gdzies sie udac po jakies odszkodowanie?z zusu raczej nie, ewentualnie z nw ale czy to sie wogole oplaca bawic w tą biurokrację(wogole to dogadac sie w tym pzu to tragedia, dlatego pisze tutaj:)))bradzo prosze o porade...nie chcialabym zeby pzrepadlo cos, o co ewentualnie moge sie ubiegac...
pozdr