co robić? mieszkam na ostatnim piętrze nad moim mieszkaniem znajduje sie bezpośrednio dach, dziś zauważyłam, że jedna ściana w kuchni jest zupełnie mokra, również na suficie jest "plama" jest to ściana dzieląca nas z sąsiadem, nie ma tam ani szybu kominowego ani żadnych rur, jedyne co może być przyczyną to cieknący dach, po mimo wytarcia ściany , pojawiły sie widoczne strugi wody, ściana jest lodowato zimna, byłam u sąsiada u niego jest podobnie, woda sie zaczyna przebijać przez tapetę, dzwoniłam do spółdzielni ( mieszkanie spółdzielcze - własnościowe) to Pan z działu eksploatacji zaczął mi jakieś bzdury opowiadać , ze to komin jest zmrożony, po chwili że to para skrapla sie na ścianie bo na pewno , jest zła wentylacja w pomieszczeniu ( a przecież - kuchnia ogrzewana, nawiewnik w oknie zawsze otwarty, klatka wentylacyjna drożna , ) , zażądałam by ktoś przyjechał sprawdzić co sie dzieje , on na to " nikt Pani w taką pogodę po dachu nie będzie chodził, zresztą dach na pewno jest w porządku! , " no co za palant.
Poradźcie co zrobić, mam ubezpieczone mieszkanie, czy należy mi sie odszkodowanie , bo część kuchni jest do remontu , bądź ew. czy jeśli jednak okaże się że , to wina dachu mam prawo żądać od spółdzielnie osuszenia śiany i naprawienia ustreki, albo odszkodowania?
normalnie masakra, jutro idę do spółdzielnie i chyba tych "panów" siła przyciągne do mieszkania .
pozdrawiam