Witam.
Jak w temacie, kierowca TIR'a wjeżdzając w bramę zakładu w którym pracuję zarysował mi tylny błotnik + pęknięty tylny kierunkowskaz. Stróż i kolega donieśli mi o tym fakcie, kierowca się przyznał i spisaliśmy oświadczenie. OC sprawcy w PZU. Mój samochód to Audi 100 C4 Avant z 1993 roku (skóra, climatronik, podgrzewane siedzenia itd. w stanie idealnym, nigdy nie bity).
1. Na ile odszkodowania mogę liczyć (głębokie rysy i minimalne wgięcie błotnika + popękany kierunkowskaz (żadki, oryginalnie czerwony klosz)?
2. Czy przy przyznaniu się do winy i spisanym oświadczeniu tłumaczyć w PZU że widzieli świadkowie a ja nie, czy poprostu powiedzieć, że widziałem to?
3. Samochód jest zarejestrowany na ojca a ja jestem współwłaścicielem (wpisane w dowodzie rejestracyjnym) i faktycznie jedynym użytkownikiem auta. Czy muszę mieć jakieś oświadczenia, czy mogę występować jako pełnoprawny właściciel auta?
4. Mam w rodzinie dobrego lakiernika i będę chciał gotówkę, żeby zrobić auto sam. Jak rozmawiać z TU. Najpierw chcieć wycenę a po akceptacji wypłata czy o wysokości odszkodowania dowiem się dopiero przy wpłacie na konto? Nie wiem jaką strategię wybrać?
Z góry dziękuję za pomoc.