Gdy wracałem do domu póżnym wieczorem minąłem się z samochodem nadjężdzającym z przeciwnej strony. Tuż po minięciu się włączyłem długie światła i ujrzałem przed sobą konary drzewa. Nacisnąłęm odruchowo hamulec lecz prawie w tym samym czasie konary drzewa uderzyły w samochód zarysowując maskę,wybijając szybe czołową, oraz wgniecając dach razem ze słupkiem. Będąc już po drugiej stronie drzewa zjechałem na pobocze i włączyłem awaryjne . Pień drzewa (sosny) zawisł nad drogą na wys. ok. 1.7 m. co zapobiegło większemu uszkodzeniu auta . Policja sporządziła notatkę .Czy możliwe jest uzyskać odszkodowanie od zarządu dróg przy dzisiejszej biurokracji. Mam tylko OC i NW. W chwili zdarzenia nie było silnego wiatru, również nie padał śnieg a pokrywa śnieżna nie przekraczała nawet 20cm.
Odpowiedź