Pomocy ! naprawa bezgotówkowa z oc sprawcy
Założył Romsos, 14 stycznia 2010 · 271 wyświetleń
widzisz pewnie bede mial tak samo. moim zdaniem to jest niesprawiedliwe aby poszkodowany zaplacil roznice ktora wynilla,bo z jakiej racji, rozumiem,ze uzywany samochod jest tanszy,amortyzacja i inne pierdoly,ale ja sie nie prosilem aby ktos wemnie stuknal, ja nie mam czasu biegac za uzywanymi czesciami, a szczegolnie nie chce miec w samochodzie zamiiennikow.
Ze teraz niby co mamy zrobic, za sume jaka daje ubezpieczyciel, zrobic najtaniej samochod i wcisnac komus sprzedaz tego auta?
Stukniety samochod z tego co wiemtraci na wartosci,a zrobiony jeszcze po kosztach to lepiej go oddac za darmo;]
nie rozumiem jak mozna byc ucziwym,chcesz naprawic samochod bezgotowkowo i masz do tego doplacac... poprostu tego nie rozumiem.
Nikodem1 napisał(a):
Prosze uprzejmie o odpowiedz. Stalem na swiatlach przy skrzyzowaniu i pojazd z tyulu oderzyl w moj samochod (Volvo 2000 r.,). Szkoda zostala zgloszona do TU i zatwierdzona bezgotowkowo naprawa. Oddalem (upowaznienie) auto do seriwsu Volvo w Szczecinie i tu zaczelo sie... Samochod stoi juz 3 tygodnie, w miedzyczasie 3 kosztorysy zaakceptowane przez TU. Otrzymalem takze przez poczte kwote bezsporna 1.100 zl. ASO twierdzi ze musi wlozyc nowe czesci zamienne oryginalne i za to bede musial zaplacic! Ja chce tylko przywrocenia doi stanu poprzedniego, TU powiedzialo ze ASO moze naprawiac moj samochod do jego rynkowej wartosci! C to znaczy? I czy przy naprawie bezgitowkowej musze ponosic jakies koszty? Wczesniej samochod byl po malym wypadku (uszkodzona tylna lampa). Ale oddajac samochod do ASO byl sprawny a uszkodzena=ia nawet byly niewiudoczne niedomykala sie klapa bagaznika. Teraz straszy mnie ASO amortyzacja itp i ze musze doplacac,. O co tu chodzi ? Pozdrawiam Kaziu