Witam
W lipcu tego roku dokonano włamania do mojego mieszkania i kradzieży sprzętu, biżuterii i gotówki. Kradzieży dokonano w czasie niespełna godzinnej nieobecności całej rodziny w domu, w trakcie niedzielnego, popołudniowego spaceru. Mieszkamy na parterze, wychodząc zostawiliśmy drzwi balkonowe w pozycji “mikrowentylacja”. Sprawcy wtargnęli do mieszkania przez balkon wypychając drzwi balkonowe. Oczywiście fakt włamania i kradzieży został natychmiast zgłoszony na policję, która wszczęła postępowanie w tej sprawie. Mieszkanie jest ubezpieczone w TU Compensa S.A, i jeszcze tego samego dnia zgłosiłem szkodę. W kilka dni później do mieszkania przyszedł Rzeczoznawca w celu dokonania oględzin i spisania protokołu ze zdarzenia. Niestety, po miesiącu otrzymałem pismo od Towarzystwa Ubezpieczeniowego z decyzją o odmowie wypłaty odszkodowania.
Głównym powodem odmowy okazuje się być punkt §22 OWU który brzmi nastepująco:
Stan techniczny drzwi i okien wraz z ościeżnicami musi zapewniać trwałe zamocowanie zamków tak, aby nie było możliwości ich wypchnięcia bez wyłamania
Drzwi tarasowe lub balkonowe muszą spełniać wymogi takie jak w przypadku zabezpieczenia okien
Dodatkowo w uzasadnieniu pojawiły się zarzuty o wymaganiu rolet zewnętrznych - takowe posiadam - owszem nie były opuszczone w chwili włamania. Aczkolwiek OWU nie mówi nic o wymogu ich opuszczania w przypadku każdej nieobecności w mieszkania.
Jako, że nie zgodziłem się z decyzją Towarzystwa ubezpieczeniowego napisałem odwołanie od decyzji Towarzystwa.
W trakcie oczekiwania na wynik rozpatrzenia mojego odwołania otrzymałem pismo z Policji informujące o umorzeniu postępowania w sprawie kradzieży z włamaniem - pismo to zawierało informację o wypchnięciu drzwi balkonowych.
W kilka dni później otrzymałem kolejne pismo od Towarzystwa Ubezpieczeniowego stanowiące odpowiedź na moje odwołanie i podtrzymujące decyzję o odmowie wypłaty odszkodowania. Uzasadnienie, zawiera argumenty analogiczne do tych z pierwotnej decyzji, dodatkowo Likwidator powołuje się na notatkę z policji i zawartej w niej informacji o “wypchnięciu drzwi balkonowych”.
Wydaje mi się, że decyzja o nie wypłaceniu odszkodowania jest krzywdząca - w końcu nie po to człowiek opłaca składki, żeby musiał zabezpieczać mieszkanie jak bank na każdą nawet kilku minutową nieobecność w domu. Poza tym ów paragraf 22 mówi o stanie drzwi balkonowych, a stan drzwi balkonowych w dniu włamania był zgodny z wymaganiami OWU. Zamek drzwi był zamknięty, drzwi nie były otwarte - w wyniku wypchnięcia zostały uszkodzone, zaraz po zdarzeniu nie dało ich się domknąć, co zostało odnotowane w sporządzonym bezpośrednio po zdarzeniu przez Policję. Niestety, prawdopodobnie fakt ten nie został odnotowany w protokole sporządzonym przez przedstawiciela TU. Mam wątpliwości jak interpretować ten paragraf. Moim zdaniem według TU, że drzwi musiałyby być wyważone za pomocą łomu, aby uznane zostały roszczenia Ubezpieczonego.
Czy ma jakiekolwiek szansę na przyznanie mi odszkodowania - czy jest sens odwoływać się do innych instancji ? Rzecznik Ubezpieczonych ? Sąd ? Co dalej robić w tej sprawie ? Proszę o opinie i porady.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Marcin