Witam.
Pod koniec listopada 2009 syn miał kolizję drogową.Wszystko jak trzeba zostało zgłoszone do ubezpieczyciela,odbyły się oględziny rzeczoznawcy,wszystkie wymagane dokumenty zostały dostarczone.No i zaczęły się schody. Na dzień dzisiejszy wiem, że niestety mój błąd ale wybrałam rozliczenie szkody według kosztorysu ubezpieczyciela. Uważam, iż Compensa znacznie zaniżyła mi sumę odszkodowania, tzn po pierwsze nie uwzględniła w kosztorysie braku amortyzacji części tzn obcięła mi 30%( za tą opcję płaciłam dodatkowo przy wykupieniu polisy i jest ona zawarta w polisie) po drugie w większości zastosowała zamienniki ( tańsze średnio o połowę od oryginałów).Likwidatorka szkody twierdzi,że ona nie ma wpływu jakie części zostały uwzględnione w kosztorysie, ponoć system (EurotaxGlass`s) sam wybiera części, co wydaje mi się kompletną bzdurą. W polisie jest tańsza opcja ubezpieczenia z zastosowaniem zamienników ale to mnie nie dotyczy więc rozumiem, że powinni mi policzyć uwzględniając części oryginalne. Żeby było ciekawiej, skontaktowałam się z firmą jakiej zamienniki uwzględniła Compensa i okazało się,że owszem w systemie figurują te zamienniki ale są niedostępne. Dostałam od tej firmy pismo o braku dostępności tych części z komentarzem o konieczności zastosowania w tym wypadku oryginałów. Compensa ostatniego dnia czyli 30-stego dnia od zgłoszenia szkody wpłaciła mi na konto połowę tego co mi przyznali. Po kilku dniach dostałam pismo, że przelali połowę, gdyż jestem współwłaścicielem auta więc przysługuje mi połowa przyznanej kwoty a resztę wypłacą synowi jak pod numer konta. Od razu wysłałam maila z przypomnieniem, iż wysłałam już wcześniej oświadczenie podpisane przeze mnie i syna wskazujące, iż ja mam być odbiorcą całego odszkodowania. Dostałam odpowiedź, że jeszcze tego samego dnia przeleją pozostałą sumę. Mija miesiąc i pomimo kilku maili, nie mam ani pieniędzy ani żadnej odpowiedzi ze strony Compensy. Wysłałam również pismo z prośbą o ponowne przeliczenie kosztorysu z uwzględnieniem mojej polisy ( brak amortyzacji) uwzględnieniem części oryginalnych uzasadniając to tym, iż auto nie jest stare (Audi A6 z 2005r z bogatym wyposażeniem) auto posiadało części oryginalne i na takie chcę je wymienić,żeby auto doprowadzić do stanu sprzed kolizji a użycie proponowanych zamienników zaniży wartość auta i nie gwarantuje bezpieczeństwa użytkowania auta takiego jak w wypadku zastosowania oryginałów. Do tego pisma dołączyłam pismo od dostawcy zamienników o którym pisałam wcześniej oraz kosztorys w systemie Audatex wykonany przez serwis Audi. Kosztorys Compensy opiewa na sumę 6.800zł a serwisu Audi na 16.000zł ( oczywiście oba kosztorysy netto). Zastanawiam się też czy stawka RGB ( robotogodziny) w Compensie jest prawidłowa czy też została zaniżona, policzyli 60zł netto. W serwisie Audi 155zł i lakiernik 165zł netto.
Pomimo moich monitów i zapytania kiedy Compensa ustosunkuje się do mojego pisma do dnia dzisiejszego nie mam odpowiedzi a mija już miesiąc. Czuję, że bez sądu się nie obędzie. Jestem tak wściekła,że zamierzam walczyć o każdą złotówkę, każdy % za zwłokę itd. Może ktoś poradzi jak się za to wszystko sensownie zabrać, żeby nie popełnić żadnego błędu, który mogłaby wykorzystać Compensa. Czy Compensa ma prawo w moim przypadku stosować zamienniki? Czy dopuszczalny jest zapis przy każdej pozycji kosztorysu, iż jest to "maksymalna akceptowana kwota netto po udokumentowaniu naprawy"? Jak mam rozumieć "udokumentowanie naprawy"? Skoro rozliczenie jest na podstawie kosztorysu czyli netto to nie mogą chyba ode mnie żądać faktur czy rachunków? Czy wystarczy w tym przypadku zaświadczenie o wykonaniu dodatkowego badania technicznego pojazdu po naprawie pokolizyjnej z wpisanym numerem szkody?
Będę wdzięczna za wszelkie rady i sugestie 🙂