Witam,
Wczoraj gdy parkowałam samochód na prywatnym parkingu pod bankiem, inny kierowca cofając na tym samym parkigu uderzył w tył mojego auta rozbijając lampę, zderzak i klapę bagażnika. Zajście miało miejsce na terenie Francji. Sprawca stwierdził, że moje auto w momencie uderzenia tez było w ruchu a dodatkowo stłuczka była na parkingu więc prawo francuskie traktuje takie sytuacje jako odpowiedzialność 50% na 50%. Problem jest w tym, że zajmując miejsce parkingowe jechałam w kierunku przeciwnym niż sprawca (jechałam do przodu) i to nie jest w żadnym wypadku moja wina nawet w jednym procencie. Zadzwoniłam po policję, która początkowo nie chciała przyjechać, ze względu na miejsce zajścia. W rezultacie razem ze sprawcą stłuczki wypełniliśmy europejski formularz zgłoszenie wypadku, w którym są dane uczestników stłuczki, ubezpieczycieli i rozrysowana jest sytuacja. Policja potwierdziła, że i tak odpowiedzialność jest 50 na 50. Zadzwoniłam, do mojego ubezpieczyciela - PZU, którzy byli zszokowani całą sytuacją, ponieważ szkoda powinna zostać pokryta z OC sprawcy. Jak powinnam postąpić w takiej sytuacji, w której 100% sprawca wypadku umywa ręce? Czy powinno być sporządzone jakieś oświadczenie w tej sprawie? Z góry dziękuje za pomoc.