Witam, moja córka została potracona na przejściu dla pieszych, żadnych świadków oprócz drugiej córki która miała inne zeznania gdyż byly tosekundy i byla w szoku... przechodziły przez przejscie inne osoby lecz gdy policja przyjechala ludzie juz sie rozeszli (gdyz policja przyjechala po 2 godzinach) samochód przejechal przed twarzami tych osób zapewne myśląc że zdąży zanim przejdas, a że corka byla z tej strony z ktorej jechal potrącił ją. Wg policji jest to wina obopólna gdyz samochód ma obrażenia z boku co wygląda tak jakby ona weszla w samochod a nie on w nią (wtedy bylyby ślady z przodu). Sprawe umorzono. Jednak corka zrobila tylko krok, co by oznaczalo że samochód jechal tuż przy krawężniku...
Ponieważ corka ma 15 lat a to bylo w drodze do szkoły dostanie zapewne coś z polisy, ale czy mogę liczyć na coś więcej? gdzie się zglosic? Czy dostanie coś mimo winy obopólnej? Miałą trzy złamania w ksotce (staw skokowy) krwiaka i ogólne stłuczenia. Bardzo proszę o odpowiedzi, pozdrawiam.