Zawał serca jako wypadek przy pracy,droga sądowa.

Założył puchatek, 28 stycznia 2010 · 466 wyświetleń

puchatek
Dzień dobry.Mój ojciec w grudniu 2008 roku będąc w pracy doznał zawału mięśnia sercowego,skutkującego nagłym zgonem(potwierdzone badaniem sekcyjnym),pracował w taborze kolejowym jako spawacz,wykonywał ciężką pracę fizyczną,co potwierdziły badania obciążenia wysiłkiem fizycznym na tym stanowisku pracy,przeprowadzone przez zakład pracy w trakcie sporządzania protokołu powypadkowego.Wszystko wskazywało na to że zakład pracy uzna to zdarzenie jako wypadek,jednak na podstawie opinii lekarza kardiologa ,do zawału głównie przyczyniły się przewlekłe i zaawansowane zmiany w układzie sercowo-naczyniowym, znaczny przerost mięsnia sercowego,blizny po wcześniejszych zawałach.Ojciec miał 54 lata,a w badaniach profilaktycznych z kwietnia 2008,nikt tych zmian nie zauważył?,skutkiem czego został dopuszczony jako zdrowy do ciężkiej pracy.Leczył się na nadciśnienie tętnicze u lekarza rodzinnego.Mama odwołała się do sadu,ten z kolei przekazał sprawę zus,skąd z powrotem odwołaliśmy się do sadu rejonowego.Po ostatniej rozprawie sędzina powołała biegłego z zakresu kardiologii,który potwierdził że główną przyczyną zgonu były czynniki wewnętrzne.Odwołałyśmy się od tej opinii lekarskiej,za miesiąc kolejna rozprawa.Oczywiście zawał sam w sobie jest wywołany miażdżycą,inna etiologia jest stosunkowo rzadko spotykana,chodzi jednak o sam wpływ ciężkiego wysiłku fizycznego na chory organizm i powiązanie czynników wewnętrznych z zewnętrznymi i uznania wysiłku jako współsprawczego zaistniałej sytuacji.Jaka droga sądowa czeka nas dalej,gdy decyzja sądu rejonowego okaże się dla nas niepomyślna?i czy w toku dalszych odwołań mama będzie obciążona jakimiś kosztami postępowania sądowego?.
griszo
Istnieja orzeczenia SN że zawał mimo że mial przyczyne wewnętrzna mogł byc zainicjowany znacznym wysiłkiem fizycznym , poszukam numeru orzeczenia SN i postaram sie przesłać. Mama nie musi sie martwić póki co sprawy rozpatrywane przez Sądy Pracy sa bezpłatne dla pracowników- wolne też od opłat sądowych. warto wynająć adwokata który poprowadzi gdyż odszkodowanie z ZUS ewentualne oczywiście to na dzien dzisiejszy ok 60 tyś zł.
puchatek
Dziękuję za odzew.Orzecznictwo SN jest mi znane i często w odwołaniach ,których już trochę przyszło mi napisać powołuję się na nie,mam jednak wrażenie że nikt za bardzo tego nie czyta, i tylko nasza konsekwencja maniaka zmusi ostatecznie osobę prowadzacą sprawę do zagłębienia się w nie,bo wciąż odnosi się wrażenie ze sędzia nie za bardzo wie z czym ma do czynienia.Czytając dostępne publikacje na temat zawału jako wypadku przy pracy,niestety nabieram przekonania ze czeka nas długa i mozolna droga przez polskie sadownictwo.