wypadek w pracy-pracodawca nie chce zgłosic wypadku
Założył martka1002, 5 marca 2010 · 574 wyświetlenia
Martka!! Griszo dokladnie napisal Ci co macie zrobic.
Nie wiem, dlaczego i na co czekacie ze zgloszeniem wypadku.
Jesli ujwazasz, ze mozecie sobie czekac, to czekajcie. Ale - myslę, ze w tej sytuacji nasze rady nie bardzo są Wam potrzebne, skoro z nich nie chcecie korzystac....
Dzien dobry. Wiec nurtuje mnie pewna sprawa.Od razu podkresle ze dotyczy nie tyle mnie co bliskiego kolege. Mianowicie-przyjal sie do pewnej firmy zajmujacej sie sprzedaza i dystrybucja alkoholi. Na stanowisku kierowca-dostawca. Zostal przyjety na okres 3m-cy na bodajze umowe zlecenie. W kazdym razie po uplywie niespelna 2m-cy ulegl wypadkowi w trakcie rozladunku towaru. Dokladnie mowiac zdejmujac towar z auta poczul bol kregoslupa tak silny. Ze do auta wsiadal z pomoca osoby drugiej. Bojac sie o strate pracy,pomimo bolu postanowil rozladowac ostatni juz w danym dniu punkt. Wrocil do firmy byl juz pozny wieczor i w biurze poza fakturzystka nie bylo juz nikogo. Przed wyjsciem z firmy poinformowal o danym zdarzeniu owa fakturzystke. Zapowiedzial rowniez wizyte u lekarza tak wiec nieobecnosc w pracy dnia nastepnego...Zdarzenie owe mialo miejsce w polowie grudnia ub/r. Natomiast kolega po dzis dzien jest na zwolnieniu chorobowym gdyz owy incydent byl powazniejszy niz sie spodziewal. Dodam ze umowa 3 miesieczna uplynela z dniem 31styczen br. Oczywiscie pracodawca nie przedluzyl tej umowy. Tak wiec kolega zostal mozna by rzec na lodzie. Dodatkowo nie zostal sporzadzony protokol z wypadku. Wplyw na to miala poniekad niewiedza (pracodawca nie poinformowal jak postepowac w danej sytuacji wrecz przeciwnie)stan fizyczny mocno utrudniajacy poruszanie sie kolegi. Moje pytanie ,czy po uplywie tak dlugiego okresu czasu od tego wypadku. Jest szansa wystapic o odszkodowanie do pracodawcy,chocby na drodze sadowej? Argumentuje w imieniu kolegi tym iz w pracy nagminnie lamane byly przepisy BHP. Kierowcy mieli obowiazek zaladunku samochodu przed wyjazdem. I pomimo szkolen zakazow podnoszenia ciezarow ponad wage. Musieli ladowac tzw. kegi z piwem gdzie ciezar danej beczki wynosil 50l samego piwa plus waga pustej beczki to ok.15kg. Co razem daje niemalze 70 kg. Nie bylo sprzeciwu z ich strony ze wzgledu na obawe utraty pracy. Dodam ze przy wypadku obecna byla pani przyjmujaca towar. Ponadto jak juz wspomnialam byl jeszcze jeden punkt do rozladunku gdzie panie pracujace tam rowniez widzialy stan w jakim byl kolega. Tak wiec czy istnieje jaka kolwiek mozliwosc o wystapienie po takim czasie do pracodawcy o odszkodowanie bez uwczesnego protokolu? Dodam juz na koniec iz kolega systematycznie ma wizyty u dr. neurolog,a ostatnio skierowany zostal do poradni neurochirurgicznej. Wiem ze niebawem czeka go kolejna wizyta u neurochirurga. W nastepstwie rehabilitacja jezeli oczywiscie neurochirurg nie zdjagnozuje inaczej... Bardzo prosze o niezwloczna odpowiedz. Z gory uprzejmie dziekuje i pozdrawiam.
Ewelina
p.s.-obecnie kolega pobiera z zus-u zasilek chorobowy...
Przepraszam za dlugosc wpisu ale nie wiedzialam jakie informacje do danego pytania beda najistotniejsze. W zwiazku z czym chcialam opisac jak najdokladniej dana sytuacje...
Dodam jeszcze ze gdzies ostatnio slyszalam o podobnym zdarzeniu i duza szanse na uzyskanie odszkodowania przez poszkodowanego. Poniewaz (nie wiem jak jest faktycznie) takie sprawy moga byc aktualne nawet do 3 lat. Jednak nie bardzo widze powodzenie takiej formy ubiegania sie o odszkodowanie...
Jak z tym jest faktycznie??? Bardzo prosze o pilna odp. Serdecznie pozdrawiam...
Należy zgłosić zdarzenie zleceniobiorcy ( najlepeij na piśmie za potwierdzeniem odbioru) i poprosić, ponieważ jest to umowa zlecenia, o sporządzenie karty wypadku przy pracy.
Jesli zostanie uznany wypadek przy pracy po zakończeniu leczenia i rehabilitacji można ubiegać ię o odszkodowanie z ZUS.
Dziekuje chcialam jednak podkreslic ze od wypadku minelo juz sporo czasu a ponadto umowa wygasla z ostatnim dniem stycznia. A teraz kolega pobiera zasilek chorobowy i w przyszlym tygodniu ma stanac na komisje zus. Wiec pytanie czy mimo to ze uplynelo juz tyle czasu a kolega nie jest juz pracownikiem owej firmy.Wciaz moze ubiegac sie o to odszkodowanie wedlug w/w procedury?
Dziekuje za odp. i pozdrawiam serdecznie...
p.s.-jeszcze jedna sprawa...
wiem ze kolega mial potracana dana kwote od kazdej wyplaty na rzecz ubezpieczenia dodatkowo w bodajze pzu
co w przypadku kiedy po rozwiazaniu stosunku pracy przestal uiszczac skladke na to ubezp. jednakze wypadek mial miejsce w czasie kiedy owym ubezp. byl jeszcze objety???
ewelinaCK napisał(a):
p.s.-jeszcze jedna sprawa...
wiem ze kolega mial potracana dana kwote od kazdej wyplaty na rzecz ubezpieczenia dodatkowo w bodajze pzu
co w przypadku kiedy po rozwiazaniu stosunku pracy przestal uiszczac skladke na to ubezp. jednakze wypadek mial miejsce w czasie kiedy owym ubezp. byl jeszcze objety???