Witam, mam takie pytanie, otóż dwa miesiące temu jakiś idiota wjechał mi w bok auta, auto nowe z salonu, rok temu zakupione, mam OC i AC a winowajca miał też OC. Oczywiście nie moja wina, policja była, wszystko spisane, auto wyjechało już z serwisu.
Moje auto zostało dość mocno uszkodzone, drzwi przednie oraz tylne, błotnik tylni, próg, słupek środkowy i tylni do tego płyta podłogowa, w sumie koszt naprawy 22 tys zł .
Z tego co się dowiedziałem to należy mi się wyrównanie wartości auta przed i po kolizji, gdy elementy które zostały wycięte i wspawane i to można łatwo sprawdzić np. miernikiem lakieru. Do tego ubezpieczyciel powiedział mi że należy mi się jakieś 10% za kolizje.
I moje pytanie, jak dochodzić roszczeń względem ubezpieczyciela PZU? Znacie jakiegoś rzeczoznawcę lub prawnika z okolic Poznania, Leszna, Gniezna? Jeżeli tak to proszę o namiary.
Pozdrawiam