Witam,
Czy ktos z Was moze mi powiedziec ile czekal na decyzje o wyplacie z oc sprawcy ?
12 grudnia mialam stluczke, facet wymusil pierwszenstwo, ewidentnie jego wina. dzis dzieki Bogu jest 11 lutego - minelo 2 miesiace a ja nadal nie wiem co mam robic !! owszem, okolo tygodnia temu dostalam informacje, jaka kwote moge uzyskac, mmialam telefonicznie tylko potwierdzic, ze sie na to zgadzam. dzwonie, a pani mi mowi, ze kwota jeszcze nie jest potwierdzona przez eksperta wiec nalezy czekac !! ale ilez mozna ?! to jakas kpina.
przepraszam, czy to moja wina, ze facet rozwalil mi samochod ?! on decyzje na temat tego, co sie dzieje z jego samochodem dostal na drugi dzien, a ja mam czekac.
mieszkam w takiej okolicy, ze drogaa do pracy, z dziecmi do szkoly czy na zajecia dodatkowe jest na prawde ciezka, dojazd wymaga duzo czasu, wiec samochod jest mi niezbedny.
nie mam go juz 2 miesiace, nie mam decyzji co robic, a naprawa tez wymaga czasu i potrwa okolo miesiaca !! czy tak trudno jest podjac decyzje ?!
powiedzcie ile czekaliscie na takie cos.. czy tylko firma PTU ma takie 'standardy' ?! wg mnie to jest kpina..
ciekawe kto zwroci mi za stracony czas i nerwy...