POTRĄCONE DZIECKO :(
Założył monikahol, 11 lutego 2010 · 384 wyświetlenia
pomału..
na początek musisz podzielić swoje roszczenia na dwie części:
twarde cyfry czyli odszkodowanie - faktury i rachunki za leczenia oraz za artykuły medyczne i inne, które zostały zakupione na potrzeby dziecka po wypadku - nawet jedzenie do szpitala itp, przejazdy (rachunki lub kilometrówka), generalnie wszystkie koszty jakie poniosłać - udokumentowane łatwiej odzyskać ale możesz także napisać oświadczenie i je sprecyzować jeśli na cos nie masz dowodu w ręce a był kosztem
zadośćuczynienie to juz krzywda syna - tu wartość musi byc podana w zasadzie przez ciebie, mówi sie że jest to za uszczerbek - towarzystwa sie tego trzymaja i zwykle płacą uszczerbek pomnożony przez 1000-2500 (w zależności od skomplikowania sytuacji, dla dzieci zwykle ten wyższy próg, żeby nie byc posądzonym o nieuczciwość), Pamiętać jednak należy, że zadość uczynienie zgodnie z prawem to nie tylko uszczerbek! Ważne jest jak zmieniło się życie, samodzielność, aktywność, jaki jest wiek poszkodowanego, jakie mogą być następstwa - są osoby którym za taką krzywdę wystarczy 20 tys zł i będą miały poczucie sprawiedliwości a sa takie które będą walczyły o 300 tys i więcej. Ty musisz wiedzieć jaka kwota będzie dla ciebie satysfakcjonująca i sprawiedliwa na TE chwilę.
w kwestii tego co może się wydarzyć także nie panikuj - nie należy podpisywać ugody jeśli się nie chce i jest niesatysfakcjonująca, a jeśli podpisuje się jakikolwiek dokumenty z TU należy zaznaczyć po prostu że w przypadku dalszych konsekwencji wypadku będą zgłaszane roszczenia do likwidatora i wymaga sie ich likwidacji zgodnie z zasadą "likwidacji skutków w przyszłości" - w tym także świadczeń rentowych jeśli syn będzie ich potrzebował.
Na chwile obecna także mozna sie starac o rentę - wyrównująca Pani docody jelsi były straty w okresie rekonwalescencji syna, rente na zwiększone potrzeby - udokumentować częśc z nich, opisac jakie sie pojawiają cyklicznie, jakie sporadycznie itp.
Głowa do góry i nie dać się.
Życze powodzenia w walce dla dziecka.
napisac do nich pismo o przewlekłość, o tym, że minał juz termin 30stunawet 90 dni; i zażądac orzeczeni akomisji na piśmie, infrmacji o wypłaconej wartości i okreslenia stanowiska TU w stosunku do twojej sprawy. Osobiście skontaktowałabymsie jeszcze z prokuraturą - jako rodzic masz pełne prawo dowiedziec sie co sie dzieje, ewentalnie samemu zdobyc konieczne dokumenty potwierdzające szkodę i winnego i dosłać do TU skoro ami maja taaaakie problemy z tym 😠
Ewentualnie dopisać infomarcje o poinfomorwaniu rzecznik aubezpieczonych o sprawie jesli nie będzie odpowiedzi i odowiednich wyjasnien do sprawy w ciagu 7 dni od otrzymania Twojego pisma (wyślij za potwierdzeniem odbioru)