witam
wtopiłem na maksa! wygasło mi OC pare dni temu i go nie opłaciłem, myśląc że wszystko będzie w porządku jak się spóźnię parę dni. Tym bardziej, że zawsze tak robiłem, a znajoma zawsze mi datę wsteczną nabijała....Ale miałem pecha, walnąłem wozem w inny na parkingu, no i mam problem nie lada, stało się to wczoraj, więc proszę o szybką radę. Koleś w którego wóz walnąłem spisał moje numery, ale obiecałem załatwić sprawę jak najszybciej bez zgłaszania na policji. Nie mówiłem że nie mam OC. Koleś wydzwania i straszy że sprawę i tak zgłosi:/ Co z tym OC?
pozdrawiam