Opiszę krótko moja historię.
Pracuję w gazecie i pod koniec stycznia jechałam zrobić zdjęcia ze studniówki, która odbywała się w hotelu 5-cio gwiazdkowym. Już jak podjeżdżałam zauważyłam, że ani dojazd ani dojście a także schody nie są odśnieżone (warstwa śniegu była w granicach 20-30 cm). Wchodząc po schodach poślizgnęłam się i upadłam. Ból w kostce i na na wysokości uda był tak potworny że młodzież która była akurat na schodach musiała trochę poczekać zanim mnie podnieśli i zaprowadzili do środka hotelu. Posadzili mnie na fotelu i dopytywali się czy w czymś pomóc. Przez około 2-ie godziny personel hotelu nie zainteresował się co się stało, dopiero gdy przyjechała karetka na sygnale, która zresztą się zakopała przed hotelem, wtedy po poinstruowaniu przynieśli mi lód.
Wypadek przy pracy, mam świadków, było zgłoszenie na pogotowie, mam zrobione zdjęcia schodów.
Ponawiam pytanie: jaką kwotę odszkodowania mogę żądać?