anula30
Użytkownik
Zarejestrowany:
2010-02-14
Posty: 3
Dziękuję za szybką odpowiedź. Niestety tak to jest że jeśli poważnie się nie ucierpi to czlowiek nie chce robić zamieszania. Teraz żałuję żę tego nie zgłosiłam. Doszły mnie słuchy że tego dnia nie poszłam zapytać na która kasę mam usiąść i czuję jakby chciano na mnie zwalić winę, ale dziwnym trafem po miom wypadku na tej kasie siadały jeszcze inne dziewczyny i kazano im uważać. Z tego co wiem gniazdko zostało naprawione na drugi dzień. Mnie nie chodzi o odszkodowanie tylko o to nieszczęsne L4 bo szczerze mówiąc boję się wypłaty za luty. Do pracy wracam najprawdopodobniej 24 lutego. Komu więc mam zglosić ten fakt? Kierowniczce czy BHP-wcowi. Aha jest jeszcze jeden problem, mam umowę do maja i trochę się boję że przez ten incydent nie przedłużą mi umowy. Pozdrawiam.