Witam. Nie wiem jak sie do tego zabrać szczerze mówiąc.
Z piątku na sobote mój Golfik przyjął na siebie spory kawałek śniegu z dachu kamienicy.
Dach, maska, przednia szyba, tylna klapa - lekko mnie to podłamało.
Google za poradą i wezwałem policje, no i kolege z lepszym aparatem.
Jakby nie patrzeć zostałem bez auta. Teraz chyba musze wyprodukować jakieś pismo do administracji - czy może od razu szukać jakiegoś radcy/prawnika ? Podobno dachy ubezpieczali - ale jestem w kropce teraz i nie wiem szczerze mówiąc co z tym dalej zrobić.