jak uzyskac odszkodowanie?
Założył przemmo_22, 10 lipca 2008 · 392 wyświetlenia
witam,
w przypadku gdy byłeś pasażerem masz prawo do uzyskania odszkodowania z polisy OC sprawcy wypadku. Roszczenie należy zgłosić do ubezpieczalni sprawcy po zakończeniu procesu karnego w tej sprawie. Ale już teraz zbieraj wszelkie dowody odniesionego uszczerbku na zdrowiu - paragony zakupu leków, badania lekarskie, karty rehabilitacji itp. Jeśli chodzi o ubezpieczalnię to niestety często zdarza się, że zaniżają one kwotę zadośćuczynienia, nie uwzględniając wielu słusznych roszczeń. Dodatkowo musisz pamiętać, że jeśli wypadek spowodował utratę dochodu, możesz starać się o jego zwrot. Jeśli chodzi o pomoc kancelarii to powinieneś sprawdzić działające na rynku firmy i zorientować się co do kosztów prowadzenia sprawy jakie ponosisz za prowadzenie sprawy.
1. wystąpić o orzeczenie i tabelę w oparciu o którą dokonano ustaleń
2. przygotować odwołanie jeśli będą przesłanki
Zasadą przy ubezpieczeniach NNW jest brak uszczerbku = brak świadczenia.
Holms napisał(a):
Nic nie rozumiem z tego tematu. A żona coś miała uszkodzone, bo nie mogę się doczytać?
Toż to wszystko jest wręcz trywialne. Nie chodzi tutaj o szkodę rzeczową tylko osobową. Nie ma znaczenie czy była to kolizja jednego pojazdu czy dwóch, gdyż autor zapytania był uznany winnym wypadku. Skoro poprzestano na zastosowaniu środka wychowawczego- art. 41 k.w. tj. pouczeniu, ostrzeżeniu czy zwróceniu uwagi co w tego rodzaju przypadkach jest niezwykle rzadkie, a wręcz w praktyce niespotykane to była raczej kolizja jednego pojazdu. Tak czy inaczej pozostawało likwodować szkodę osobową z ubezpieczeń dobrowolnych NNW. Bez względu czy kolizja jednego pojazdu jest zawiniona w rozumieniu art. 415 k.c. czy też niezawioniona to kierowcy takiego pojazdu nie przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy tegoż, prowadzonego przez siebie pojazdu. Natomiast szkodę rzeczową wówczas tylko można likwidować z ubezpieczenia dobrowolnego AC. Jedynie ewentualnym pasażerom pojazdu przysługiwałoby roszczenie z polisy OC tegoż pojazdu za wyjątkiem sytuacji, gdy kolizja nie byłaby zawiniona przez kierowcę w rozumieniu art. 415 k.c., a pasażer przewożony byłby z grzeczności. gdyż odpowiedzialność za zaistniałą szkodę osobową pasażer mógłby wykazywać tylko na zasadzie winy- art. 436 § 2 zd. 2 k.c..
Quote:
trywialne
😉
Holms napisał(a):
Uwielbiam to słowo. 🙂 Aż mi się przypominają moje początki, kiedy to słowo było w modzie. Oczywiście bez urazy - tak mi się skojarzyło.
😉
Nie lubię jak ktoś mi ciemnotę wciska i udaje najmądrzejszego. Proszę mi pokazać gdzie w poniższej wypowiedzi jest napisane co i w jakim zakresie zostało uszkodzone.
Quote:
Zona moja miała wypadek samochodowy.policja uznała jej wine ale bez mandatu.starała sie z NNW z PZU a oni dali odpowiedz ze nie ma pani uszczerbku na zdrowiu i nic sie nie należy...cos mozna z tym zrobic?
Pozdrawiam
Holms napisał(a):
Nie lubię jak ktoś mi ciemnotę wciska i udaje najmądrzejszego. Proszę mi pokazać gdzie w poniższej wypowiedzi jest napisane co i w jakim zakresie zostało uszkodzone.
Cwaniakować i udawać mądralę to każdy potrafi.Quote:
Zona moja miała wypadek samochodowy.policja uznała jej wine ale bez mandatu.starała sie z NNW z PZU a oni dali odpowiedz ze nie ma pani uszczerbku na zdrowiu i nic sie nie należy...cos mozna z tym zrobic?
Pozdrawiam
Quote:
a oni dali odpowiedz ze nie ma pani uszczerbku na zdrowiu
Zacznijmy od początku:
1) Po pierwsze nigdzie nie piszę, że chodzi mi o szkodę rzeczową i doskonale wiem że chodzi o szkodę osobową
2) Po drugie autor wyraźnie napisał, że nie uznali uszczerbku na zdrowiu. Żeby ustalić czy faktycznie należy się taki uszczerbek to należałoby wiedzieć co w organizmie zostało uszkodzone i w jakim zakresie.
Ot i cały temat. Napisałem, że nie rozumiem bo autor nie podał właśnie co mu się stało i nie można ustalić czy ten procent się należy czy nie. W temacie mi chodziło tylko o podanie zakresu uszkodzeń a nie o obrażanie innych osób i cytowanie paragrafów z książeczki.
Pozdrawiam
Holms napisał(a):
Najlepiej kogoś obrażać i pisać, że jest trywialny nie rozumiejąc co autor miał na myśli.Quote:
a oni dali odpowiedz ze nie ma pani uszczerbku na zdrowiu
Zacznijmy od początku:
1) Po pierwsze nigdzie nie piszę, że chodzi mi o szkodę rzeczową i doskonale wiem że chodzi o szkodę osobową
2) Po drugie autor wyraźnie napisał, że nie uznali uszczerbku na zdrowiu. Żeby ustalić czy faktycznie należy się taki uszczerbek to należałoby wiedzieć co w organizmie zostało uszkodzone i w jakim zakresie.
Ot i cały temat. Napisałem, że nie rozumiem bo autor nie podał właśnie co mu się stało i nie można ustalić czy ten procent się należy czy nie. W temacie mi chodziło tylko o podanie zakresu uszkodzeń a nie o obrażanie innych osób i cytowanie paragrafów z książeczki.
Pozdrawiam
Oboje wiemy, że każdy ma trochę racji ale każdy próbuje udowodnić, że jego racje są słuszniejsze. 😉 Spokojnie - nie jestem konkurencją i nie zamierzam klientów podbierać. Piszę tylko z czystej przyjemności i w ramach współpracy z forum. 😉
Pozdrawiam
Holms napisał(a):
Oboje wiemy, że każdy ma trochę racji ale każdy próbuje udowodnić, że jego racje są słuszniejsze. 😉 Spokojnie - nie jestem konkurencją i nie zamierzam klientów podbierać. Piszę tylko z czystej przyjemności i w ramach współpracy z forum. 😉
Pozdrawiam
Holms napisał(a):
Nic nie rozumiem z tego tematu. A żona coś miała uszkodzone, bo nie mogę się doczytać?
Postaram się precyzyjniej pisać o co mi chodzi żeby nie dochodziło do takich nieporozumień. A szkoda to szkoda i tak traktuje ją każdy Ubezpieczyciel. Wiem, że dla niektórych to wielka tragedia - niestety od strony ubezpieczyciela do każdej szkody należy podejść bez emocji, żeby prawidłowo ocenić odpowiedzialność. Przez kilkanaście lat z rzędu likwidując tego typu szkody trochę przesiąkłem jak większość urzędników podobnych instytucji pewnymi cechami charakteru (niektóre są dobre, a niektóre złe i zdaję sobie z tego sprawę).
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
😉