Witam
Ja również jakiś czas temu miałem podobny wypadek jaki jest tu opisywany, a mianowicie poślizgnąłem się i przewróciłem na rozbite szkło-skutkiem tego było przecięcie nerwu pośrodkowego i ściegna FDS III od palca. 3 tyg.longieta gipsowa-już ściągnięta,30 zastrzyków nivalinu(nie wiem czy pomogły bo nie wiem jak bym się czuł gdybym ich nie brał) na dniach idę na rechabilitację.Ogólnie ręką mogę ruszać, palcami też-lekko góra,dół i na boki, choć są jeszcze trochę spuchnięte.nie mogę ich za to sam zgiąć,chyba że zrobie to drugą ręką .No i z czuciem od wew.strony ręki też nie najlepiej. Proszę o poradę jeżeli ktoś już to przechodził-chodzi o np: jakieś dodatkowe zabiegi, ćwiczenia,leki-czy są skuteczne???Czy czucie w palcach wraca po jakimś czasie (lekarz do którego chodze to chyba się sam zabardzo nie zna albo nie lubi rozmawiać-nivalin przepisał mi inny na prywatnej wizycie) A może ponowna operacja???agutka pisała że ręka w pełni wróciła jej do sprawności czyli jest jakaś nadzieja.Jak każdy w takiej sytuacji będę bardzo wdzięczny za porady.Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam