cocojambo Opublikowano 4 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2010 Na wstępie witam wszystkich.Trochę poczytałem forum, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania. Sprawa wygląda tak: stłuczka nie z mojej winy z ukraińskim TIRem. Policja obecna na miejscu wypadku stwierdziła winę po stronie TIRa. Poszukiwania ubezpieczyciela z zielonej karty zaprowadziło mnie do PZU- szkodę przyjęli, przysłali rzeczoznawcę. 3 dni później dostałem maila- szkoda całkowita (naprawa 7200zł). Wartość auta 6600zł, wartość wraku 1850zł, odszkodowanie 4565zł. Wartość auta zaniżona dość poważnie. Ciekawa sprawa: PZU zaproponowało mi pomoc w sprzedaży wraku za 1850zł- okres "ważności" oferty sprzedażowej określili na 3 tygodnie. Samochód kupiłem za 10500zł rok temu- zmieniłem rozrząd, tarcze i klocki, założyłem nowe opony 3 miesiące temu. W toku postępowania narzuciło mi się kilka pytań: Mój samochód to: Rover 200 1,4 KAT; rocznik 1999;; 16v 76KW (103KM); 5drzwi hatchback, sprowadzony; przebieg 197000km 1- Czy do podwyższenia wartości sprzed wypadku mogę w odwołanie wpisać wyposażenie, nowy rozrząd i opony?2- Jaki jest "normatywny przebieg auta" w moim przypadku? Odjęto mi od wartości bazowej samochodu 1200zł za wysoki przebieg. Średnio 20000km rocznie to wcale nie jest tak dużo...a jednak.3- O co chodzi ze sprzedażą wraku- nie wyrażałem żadnej zgody na wystawienie samochodu na aukcji- czy nie lepiej zażądać przedstawienia wyliczeń wartości wraku- jak mówi samo PZU- "...Aukcje w żaden sposób miarodajnie nie przedstawiają wartości samochodu..."- więc wraku pewnie podobnie.3- Czy mogę zażądać podania wyliczeń wartości wraku dla różnych metod? Będę miał wtedy jakieś pole manewru w tej sprawie 4- Powiedziano mi, że odszkodowanie zostanie wypłacone po ustaleniu sprawcy...a nawet nie ustalili nazwy ubezpieczalni. Jak wyglądają terminy wypłaty odszkodowań- dodam, że jeszcze nie zdecydowałem się na sposób załatwienia sprawy- nie podpisywałem żadnych papierów.5- Zastanawiam się nad zakwestionowaniem szkody całkowitej, naprawie auta i staraniu się o zwrot faktur do wartości 6600zł- macie jakieś doświadczenia w tej sprawie?6- Poszedłem do PZU i poprosiłem o kalkulację ubezpieczenia OC- wpisano tam wartość 8000zł dla danych samochodu j.w. To jakiś żart, czy to normalne, że tak różnią się wartości z Działu ubezpieczeń i Likwidacji szkód? Można jakoś ugryźć od tej strony?7- Wartośc samochodu przed szkodą - wartość wraku= wypłacone odszkodowanie. Czyli 6600-1850=4750zł, zaproponowano mi 4565zł. Gdzie moje 200 zł?8- I ostatnie- OC mam w MTU- o odszkodowanie z OC sprawcy staram sie w PZU- które OWU mnie obowiązuje? Mam zamiar cisnąc PZU o każdą złotówkę, żeby jak najbardziej zminimalizować swoje straty- jak większość z obecnych, nie jestem w stanie kupić podobnego samochodu w cenie wg PZU, więc wykorzystam każdą możliwość- wszelkie sugestie mile widziane. z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 4 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2010 1. Wyposażenie tylko takie, które nie jest standardem w tym modelu, nowy rozrząd - nie ma wpływu na wartość, opony - TAK,2. 16 tys rocznie dla samochodów osobowych o pojemności od 1001 do 1500 cm,3. Dla jakich metod?4. "Nie ustalili nazwy ubezpieczalni"? - napisałeś, że "poszukiwania ubezpieczyciela z zielonej karty zaprowadziło mnie do PZU" - to o co chodzi?5. Oczywiście możesz tak zrobić.6. Kalkulację chyba dla AC. Tak to niestety jest, że przy ubezpieczeniu uwzględniono wartość bazową nie zagłębiając się specjalnie w szczegóły (czy na pewno zaznaczyłeś, że auto ma ponadstandardowy przebieg?), a przy likwidacji uwzględniono korekty mające wpływ na wartość pojazdu (ponadstandardowy przebieg, pojazd importowany itp.) Tego raczej bym nie gryzł ... patrz ad. pkt 17. Dokładnie 185 zł. Zapewne zaszła jakaś pomylka. Poproś o pełny wydruk ustalenia wartości pojazdu i wyliczenia szkody całkowitej.8. Te same. USTAWA z dnia 22 maja 2003 r.o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z późniejszymi zmnianami. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 5 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2010 3- Wyliczenia wartości pojazdu w stanie uszkodzonym: Metoda urealnionego kosztu naprawyMetoda zredukowanego kosztu naprawyMetoda stopnia uszkodzeniaMetoda odzysku częściPZU powiedziało, że dlatego wystawiają auto na aukcję, żeby określić jego rynkową wartość- czyli ile kto za to da. Nie wiem jeszcze, czy będę brał pieniądze, czy naprawiał do wartości samochodu, ale jeżeli wycenią mi wrak na mniejszą kwotę z automatu wzrośnie wartość odszkodowania do wypłaty. 4- Zostałem upoważniony przez właściciela do załatwienia sprawy. Od Policji w Gdańsku dostałem protokół z imieniem i nazwiskiem kierowcy, numerami zielonej karty ciągnika i naczepy, BRAK NAZWY UBEZPIECZALNI! Zadzwoniłem do MTU gdzie mam OC, aby poprosić o pomoc w tej sprawie. Okazało się, że w takim przypadku muszę najpierw sam(!!!) ustalić nazwę ubezpieczalni sprawcy i/lub jej przedstawiciela na Polskę. Jak udało mi się ustalić- nie pamiętam dokładnie gdzie, ale jest instytucja się tym zajmująca - brak przedstawiciela ubezpieczalni która wydała na Ukrainie zieloną kartę na ciągnik (bo w przypadku kolizji z TIRem zawsze liczy się ciągnik, nie naczepa). W owej instytucji skierowany zostałem do Warty. W Warcie powiedziano mi , że zachodzi "konflikt interesów" i mam sprawę zgłosić do PZU, jako TU zajmującego się zagranicznymi TU nie mającymi odpowiednika/przedstawiciela/filli w Polsce. 6- Kalkulacja dla OC- nie zaznaczyłem że przebieg jest "ponadnormatywny"- po prostu podałem 197000. Kalkulację robiłem już po szkodzie, żeby sprawdzić na ile PZU wyceni moje auto... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 5 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2010 Wymienione przez Ciebie metody wyliczenia wartości pojazdu w stanie uszkodzonym wyznaczane są przez program INFO-EKSPERT i do dalszych wyliczeń przyjmowana jest automatycznie wartość najwyższa, co oznacza najniższą wartość szkody całkowitej. Dodatkowo możliwa jest tutaj ingerencja poprzez zastosowanie tzw. współczynnika ekspertskiego, którym koryguje się oszacowaną wartość uszkodzonego pojazdu. Dlatego zażądaj pełnego arkusza wyliczeń. Niezależnie od powyższych wyliczeń należy przyjąć, że najlepszą metodą oszacowania wartości tzw. pozostałości jest ustalenie warości wolnorynkowej wraku, tj. ustalenie ceny za jaką konkretnie w danym czasie ktoś chciałby go kupić. Dlatego PZU wystawiło uszkodzony pojazd na aukcję. Należy to potraktować jako najbardziej uczciwą ofertą, chociaż oczywiście nie musisz z niej korzystać. Po ew. sprzedaży wraku wysokość odszkodowania powinna być taka, aby łącznie z kwotą uzyskaną ze sprzedaży była równa wartości pojazdu przed szkodą. Dziwię się, że nie ustalono nazwy zagranicznego TU. Jego określenie jest zakodowane w nr Zielonej Karty - w tym wypadku 3 cyfry po kodzie UA określającym Ukrainę. Rozkodowanie jest możliwe np. na stronie PBUK i wtedy pojawią się dane ew. korespondenta w Polsce. Jeżeli korespondenta brak to faktycznie szkodę powinno likwidować PZU. Wyliczenie wartości wykonuje się na potrzeby auto-casco nie OC. Tak jak napisałem wcześniej zapewne odbyło się to w taki sposób, ze po zapytaniu "a ile by kosztowało ubezpieczenie AC na mój samochód?" pracownik zorientował się, że nie zamierzasz teraz zawierać ubezpieczenia a tylko pytasz się poglądowo i zrobił to po jak najmniejszej linii oporu. Czyli przyjął wartość bazową i przemnożył ją przez przez współczynniki taryfowe nie uwzglęniając korekt wartości pojazdu, które zastosowane były w fazie likwidacji szkody. No cóż takie jest życie i tej oferty nie możesz traktować jako argumentu....Tak na marginesie, za wycenę przedmiotu ubezpieczenia odpowiedzialny jest zasadniczo ubezpieczający. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 7 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2010 Wielkie dzięki Szkodnik za wyczerpujące wyjaśnienia.185 zł znalazło się w postaci prowizji powstałej przy sprzedaży wraku na aukcji (10% wartości) pokrywanej przez PZU.PZU na moje pytanie jak wygląda sprawa ustalenia sprawcy/ ukraińskiego TU/itp odpowiada, że "...nic jeszcze nie wiadomo..." ew. "...sprawa jeszcze się nie ruszyła...".Kwestia którą poruszyłeś: wycena wraku przy wykorzystaniu "współczynników" (bo jak się okazuje jest ich parę). Poszukałem, pogrzebałem...i nie znalazłem ŻADNEJ podstawy prawnej ich określającej. Czyli, każdy rzeczoznawca wymyśla/określa je wg własnego "widzimisię". W takim razie, niezależny rzeczoznawca, który dostanie zlecenie ode mnie na dokonanie ekspertyzy, na 99% przyjmie je pode mnie a nie wg PZU. Idąc dalej- może jest warto wydać te 200-300 zł (w przypadku korzystnego orzeczenia dla mnie zwraca to PZU- oczywiście nie bez walki) na niezależną wycenę.Moja sprawa rozwinęła się o tyle, że otrzymałem z kilku niezależnych warsztatów wycenę (na naprawę "na faktury" do kwoty 100% wartości pojazdu) niższą niż 6600. Jako, że nie zostały uszkodzone żadne elementy nośne samochody, a jedynie drzwi, lusterko i inne "blachy", zakwestionowanie decyzji o szkodzie całkowitej i naprawa pojazdu będzie dla mnie najlepszym/najkorzystniejszym rozwiązaniem.W toku poszukiwań dotarłem jeszcze do jednej ciekawej rzeczy: mianowicie spadku wartości pojazdu w wyniku wykonania naprawy. Jest to oczywiste i nie wymaga jakiegoś niezwykłego wyjaśnienia. Pytanie moje jest takie: Wszędzie mowa jest o samochodach nowych, ew kilkuletnich, ale przecież i 20letni samochód straci te 15-20% na wartości dlatego że jest powypadkowy. Jak wygląda ta sprawa ze strony prawnej? Jakieś orzeczenie SN/ustawa/przepis KC istnieje na ten temat?Jeszcze raz nadmienię, że nie chcę na tym zarobić, a jedynie zminimalizować moje straty związane z przywróceniem do stany sprzed wypadku.Ponownie: Wielkie dzięki za dotychczasową pomoc. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 7 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2010 przy szkodzie całkowitej nie ma ubytku wartości. Oczywiście możesz naprawić pojazd, ale naprawa będzie niezgodna z technologią producenta, a ma to być spadek wartości pomimo prawidłowo wykonanej naprawy. Dlaczego niezgodna? bo zmieszczenie się w kosztach będzie wymagało zastosowania części używanych, zamienników albo zmiany kwalifikacji z wymiany na naprawę niektórych elementów. Poza tym, niezależnie od powyższego ubytek wartości jest wyliczany dla pojazdów do 5lat, Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 7 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2010 No to ja powiem tak: dostałem kalkulację, tak jak chciałem: punkt po punkcie wg kosztorysu szczegółowego PZU (wymiana to wymiana, a naprawa to naprawa). Cena części to ok 3000 zł (nic PZU do tego jakie warsztat ma zniżki i rabaty przy zakupie części -ale tu i tak niewiele się zmienia- raptem 250 zł ). Pozostałe 3300 to robocizna, która jest dużo niższa niż w ASO (czy gdzie tam sobie liczy PZU). Kosztorys PZU wykracza "jedynie" 550 zł ponad wartość pojazdu (7150 naprawa; 6600 wartość pojazdu). Mieszczę się spokojnie, nawet z lekkim zapasem. Wydaje mi się, że mam podstawy aby domagać się zmiany kwalifikacji szkody na "ekonomicznie opłacalną" i domagać się sfinansowania naprawy na faktury. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 8 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2010 rabaty warsztatu to przeciętnie 15% na części, ale jest to ich zysk, jeśli obniżają o te kwoty naprawę to pozbawiają się części zysku. Można oczywiście nawet za darmo naprawić, nikt tego zabronić nie może, ale nie oszukujmy się, że jakosć takiej naprawy będzie identyczna jak w ceniącym się warsztacie (niekoniecznie w ASO). Ta górka o której mówisz to 8% ponad wartość auta i jest to niewątpliwie obciążenie niezasadne i jeśli PZu zgodzi się płacić do wartości to te 550zł będziesz musiał wyciągnąć ze swojej kieszeni. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 8 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2010 Jakby nie patrzeć, wysokość kosztów naprawy jest większa od wartości pojazdu i trudno tu dowodzić, że naprawa jest ekonomicznie opłacalna... Ale oczywiście jest możliwa, bo to przecież jest Twój samochód i możesz z nim robić, co Ci się podoba wedle swojego uznania. Trudno jednak zmuszać PZU do zapłaty kwoty wyższej niż wartość pojazdu. Wynika to z faktu, że maksymalną szkodą jaką możesz ponieść na samochodzie jest 100% jego wartości i gdyby Twój samochód był zniszczony w 100% to PZU byłoby zobowiązane do wypłaty jego wartości, tj. w tym przypadku kwoty 6600zł. Żądanie wypłaty kwoty wyższej od wartości pojazdu byłoby sprzeczne z art. 363 k.c., według który nie narzuca na dłużnika obowiązku przywrócenia każdej szkody do stanu poprzedniego, tylko określa, że gdyby było to niemożliwe lub pociągało dla zobowiązanego nadmierne trudności, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. I tak by się stało w przypadku rozliczenia szkody całkowitej. Jednakże ten sam artykuł mówi, że naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pienieżnej. No właśnie, jakiej sumy...? Skoro Twój wybór padł na naprawę pojazdu to możesz domagać się pokrycia kosztów naprawy do wartości pojazdu. Myślę, że różnica 8% jest wartością na tyle istotną, że daje podstawy do rozliczenia szkody jako całkowitej, ale jednocześnie nie aż tak dużą, aby stanowczo (np. w sądzie) kwestonować sens przeprowadzania naprawy, np. powołując się na przepisy mówiące o tym, iż poszkodowany ma obowiązek zapobiegać zwiększaniu się szkody (art. 16 ustawy o ubezp. obow.). Reasumując, uważam że możesz przystąpić do naprawy pojazdu. Powiadom o tym PZU, argumentując to jako skorzystanie z Twojego ustawowego prawa wyboru sposobu naprawienia szkody, oczywiście licząc się z tym, ze nadwyżkę ponad wartość pojazdu dopłacasz z własnej kieszeni. Możliwe, że PZU zażąda oględzin samochodu po naprawie i na to powinieneś się zgodzić. Zwróć zatem uwagę aby to co będzie na fakturze faktycznie pokrywało się ze stanem rzeczywistym, tj. jeżeli jest wpisana wymiana jakiegoś elementu, to faktycznie został on wymieniony a nie naprawiony, a części wpisane na fakturze jako nowe nie zostały wstawione używane. Powodzenia Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 22 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2010 Odświeżam temat.Sprawa wartości auta/wysokości odszkodowania się wyjaśniła. Biorę gotówkę i auto, i naprawiam u swojego mechanika.Ale pojawił się inny problem. Dziś mija 28 dni od daty zgłoszenia szkody i dostałem pismo z PZU o odmowie wypłaty odszkodowania!?!? Zadzwoniłem, zapytałem i tłumaczą się tym, iż nie otrzymali jeszcze informacji potwierdzającej prawdziwość Zielonej Karty. Generalnie rzecz biorąc, nie wiedzą, czy tamta ubezpieczalnia (ukraińska) przyznaje się do sprawcy. Jak wygląda to ze strony prawnej? Wiem, że jest 30 dni na zakończenie postępowania i tyle. Auto mi gnije od miesiąca na parkingu, nie mogę zacząć naprawiać, bo nie mam akurat 5tyś wolnych pod ręką, żeby wyłożyć akonto za PZU... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 a więc zdążyli przed czasem. Odmowa też jest zakończeniem likwidacji szkody Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2010 No to tu mnie zaskoczyłeś...W PZU powiedziano mi, że zprzyczyną odmowy wypłaty jest "niemożność ustalenia odpowiedzialności w 30dniowym okresie". Ale:- Podobno Ukraina ma 90 dni na odpowiedz czy przyzjaną się do tej zielonej karty.- Strona ukraińska MUSI odpowiedzieć (że tak, lub też, że nie) i jak odpowie postępowanie likwidacyjne "się wznowi".Robią mnie w konia? Jeżeli nie, to pozostaje jedynie fundusz gwarancyjny (czy jakoś tak)? Samochód już dłubię na własną rekę- ale jak pomyślę, że sam mam za to zapłacić... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cocojambo Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Znów odświeżam temat. Mam kolejne pytanie: kto mi wytłumaczy co się stało...1 oględziny:wartość samochodu: 6600,-wartość wraku: 2035,-2 oględziny: dodatkowo uszkodzony drążek kierowniczy, końcówka drążka i jakieś uszczelkiwartość samochodu 6800,- (uznali nowe opony)wartość wraku: 2310,-...???2035zl+200zl za opony- drążek, końcówka drążka i uszczelki= 2310zł wg PZUJak to możliwe?pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się
Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu
Zaloguj się