Witam serdecznie,
Z góry bardzo dziękuje za odpowiedzi i pomoc.
W dniu 9lutego br. miałam wypadek samochodowy. Będąc na rondzie zostałam uderzona przez drugi samochód z prawej strony (kierująca pojazdem nie ustąpiła mi pierszeństwa i wjechała na rondo bez zatrzymania się co efektem było wjechanie w mój samochód). Zostałam zabrana z miejsca wypadku karetką pogotowia z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa (po zderzeniu bardzo mnie bolał kark i klata piersiowa). Na rtg wykazano, iż mam skręcony szyjny odcinek kręgosłupa. Założono mi kołnierz na 3tyg, co wiąże się z 3tygodniowym zwolnieniem od pracy. Następnie na kontrolnej wizycie w szpitalu, okazało się, że nadal mnie boli i miałam źle dobrany kołnierz po czym dostałam kolejne 5tyg, zwolnienia od pracy. W sumie dokładnie 8tygodni zwolnienia. na szczęście obyło się bez rahabilitacji, mimo, że nadal odczuwam ból jest ogromna poprawa.
Dnia 6kwietnia kończy mi się zwolnienie lekarskie i powinnam już wrócić do pracy. Moje pytania to:
-co nalezy mi się w związku z zaistaniłą sytuacją?
-jakie dokumenty powinnam posiadać i do kogo i gdzie się z nimi udać?
czy doszkodowanie jest tylko z ZUSu, czy także z polisy sprawcy?
Proszę o wszelkie niezbędne informacje w tym temacie, chciałabym bardzo wszytskiego dopilnować a kompletnie nie mam pojęcia gdzie mam się z tym udać.
Dodam tylko, że po wypadku kiedy policja mnie przesłuchiwała, pytała czy robimy to na wypadek czy na kolizje, może i popełniłam błąd ale "zrobiłam" to na kolizję, nie chciałam być ganiana przez sądy i rozprawy. Czy moja decyzja zamknęła mi drogę przez odszkodowaniem?
Pozdrawiam ciepło,
Agnieszka