Zostałem zalany 07.10.2009 przez ZWIK i do dnia dzisiejszego zero odszkdowania. Strat jest na 102 tysiące. Posiadam dokumenty zakupu i dostawy. Mimo to sprawa w ubezpieczalni ciągnie się bo jak twierdzą ZWIK nie chce z nimi współpracować i co chwile zmienia stanowisko okoliczności powstania szkody. Próbowali nawet wykręcić się od odpowiedzialności. Jednak w obecnych czasach nie tylko zbiera się dowody na piśmie ale i z przeprowadzanych rozmów. Nawet z Panem Prezesem który to teraz unika kontaktu. Zmuszony byłem zgłosić sprawę do sądu, ale wiadomo że i to się wiąże z czasem oczekiwania. To Państwo w Państwie. Robi co chce.
To samo jest z ubezpieczalnią. Odmówiła wypłaty odszkodowania po pierwszym oświadczeniu sprawcy, a teraz bada sprawe i bada. Według mnie przeciągają strune.