Parę dni temu na drodze wewnętrznej (osiedlowej) wyglądającej jak ser szwajcarski moje autko zawisło na silniku.
Po uporczywej walce samochód został wyciągnięty.
Auto bez szczególnych trudności odjechało do domu.
Dzisiaj wizyta u mechanika w zupełnie innej sprawie i przy okazji okazuje się że mam pęknięty krzyżak na wale napędowym ;-/
Auto jak najbardziej działa ale faktycznie podczas zmiany biegów odczuwalne są "przeskoki", które z czasem mogą rozwalić całą skrzynie biegów...
Mechanik stwierdził że bezpośrednią przyczyną tej usterki jest opisane powyżej zdarzenie.
koszt naprawy hmm... w zależności od części (nowa/używana) od kilkuset do kilku tysięcy zł. ;-/
świadkowie zdarzenia są, oświadczenie mechanika jest, dziury w drodze również...
Czy jest szansa na odszkodowanie??
jak do tego się zabrać?