Witam,
Krótki opis tego co mnie spotkało:
15.02.2010 poślizgnęłam się na chodniku i złamałam tylną krawędź kości piszczelowej prawej (poza strefą obciążania), kostkę boczną prawą oraz uszkodziłam więzozrost piszczelowo-strzałkowy. Operacyjnie zespolono mi kostkę boczną płytką i śrubami, a więzozrost śrubą. Wstępnie zwolnienie lekarskie do 13.05.2010.
Dzisiaj dostałam pismo od zarządcy chodnika, w którym informuje mnie, że posiada polisę OC w PZU i tam mam kierować wszelkie roszczenia. No właśnie. Kiedy powinnam to zrobić? Po zakończeniu leczenia czy już teraz? Przecież nie wiem ile wydam na rehabilitację. Obecnie posiadam jedynie rachunki na dojazdy do lekarzy, wynajem wózka inwalidzkiego. Do tego dojdzie zakup ortezy ale i inne poza zdrowotne sprawy czyli m.in. strata na wynagrodzeniu, utrata premii w firmie itp. Ale to przecież też może nie być wszystko.
Czy powinnam teraz wystąpić do nich o wypłatę z tytułu samego wypadku, a później w związku z całą resztą? Brać pełnomocnika czy nie brać? Jestem w kropce...