Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

nakaz zapłaty w trybie upominawczym


Rekomendowane odpowiedzi

Słuchajcie w styczniu złożyłam pozew do sądu o rozparzenie sprawy o wypłatę zaniżonego odszkodowania. Różnica to prawie 5 tys. więc jest o co walczyć. Nie wiedziałam nawet, że na tyle towarzystwo może oszukiwać ale wzięłam niezależnego rzeczoznawcę, który zrobił ponowny kosztorys no i wyszło. Sądziłam że czeka mnie rozprawa sądowa, tłumaczenie się i tak dalej O dziwo dostałam wczoraj pismo z sądu a dokładnie nakaz zapłaty kwoty wraz z odsetkami skierowany do Towarzystwa w trybie upominawczym. Pisza, że na posiedzeniu niejawnym podjęto, że sąd nakazuje wpłacić dla mnie te pieniądze w ciągu 2 tygodni.

Jak myślicie jak zachowa się teraz Towarzystwo? Wpłacą czy nie? Czy mogą się odwołać od wyroku? Ale czy będzie to im warto? Jak minie te 2 tygodnie a kasy nie będzie to co powinnam zrobić? iść do komornika?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziwny tryb zastosował sąd.W tym terminie ( 2 tygodnie) ubezpieczyciel może wnieść sprzeciw i nakaz zapłaty straci moc i zostanie wyznaczona rozprawa.Jeśli nie wniosą sprzeciwu to z pewnością zapłacą.Jak nie zapłacą po tym terminie to pozostaje egzekucja komornicza.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

normalna procedura - Ty zgłaszasz roszczenie, Sąd sprawdza jedynie czy Twój wniosek jest prawidłowo sporządzony i kieruje roszczenie do TU. Teraz TU złoży sprzeciw i sąd przekaże Ci ich stanowisko z uzasadnieniem. Teraz z kolei Ty będziesz musiała się do tego ustosunkować. Jeśli TU znów odeprze zarzuty dopiero wtedy będzie wyznaczona pierwsza rozprawa z Twoim udziałem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I tu Was pewnie zaskoczę. Pieniądze są już na koncie, nawet odsetki doliczyli. A tak naprawdę to co miałby wnieść do sprawy nowy rzeczoznawca skoro były już dwie ekspertyzy. A tak wogóle to samochód w ciągu tych dwóch lat od stłuczki wygląda zupełnie inaczej. Mogły pojawić się na nim nowe uszkodzenia, czas też robi swoje. Teraz wiem, że o swoje trzeba walczyć. Nie ważne ile czasu nam to zajmie. Mi akurat zajęło prawie dwa lata ale się opłacało.

Pablo piszesz ,,Teraz TU złoży sprzeciw i sąd przekaże Ci ich stanowisko z uzasadnieniem. Teraz z kolei Ty będziesz musiała się do tego ustosunkować. Jeśli TU znów odeprze zarzuty,,

Ja te zarzuty odpierałam przez ostanie miesiące. Korespondencja krążyła z odwołaniami, wezwaniami itd. Rzecznik Ubezpieczonych też potwierdził, że mam rację ale Towarzystwo upierało się. Na drogę sądową powinnam wejść dużo wcześniej ale wszędzie pisze że jest to ostateczność więc próbowałam ugodowo.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...