Witam, miesiąc temu miałem wypadek w gospodarstwie domowym. Przy szykowaniu ogniska, znajomy, który pomagał mi piłą spalinową, nie utrzymał piły, odbiła mu i poleciała mi na palce. W prawej ręce miałem poszarpaną tylko skórę w palcu 1 i 3, w lewej ręce palec 2 (wskazujący) ucierpiał mocniej. Przerwane ścięgno głowne wraz z uszkodzeniem aparatu wyprostnego oraz małym odpryskiem kawałka kości. Spędziłem noc w szpitalu, miałem zabieg szycia ściegna oraz ran szarpanych skóry. Na drugi dzień zostałem wypuszczony. Zwolnienie lekarskie skończyło mi się 19.08. Czy ze zwykłego ubezpieczenia u pracodawcy przysługuje mi jakiekolwiek odszkodowanie, skoro wypadek nie miał miejsca w pracy oraz nie był z nią w żaden sposób związany. Czy mogę się ubiegać o jakiekolwiek odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Jeśli nie, proszę o informacje gdzie najlepiej się ubezpieczyć, aby w przyszłości w razie wypadku (siłownia, sala gimnastyczna, gospodarstwo domowe) można by dochodzić odszkodowania.
Pozdrawiam