witam
w marcu ubiegłego roku mąż uległ wypadkowi samochodowemu, w skutek którego doznał uzazu odcinka szyjnego, ponadrywane ścięgna (S13) ograniczenie skrętu, odszkodowanie otrzymał również z ubezpieczenia grupowego na życie w PZU (5 + 3 po odwołaniu = 8%). W styczniu tego roku, mąż poślizgnął się i upadł uderzając głową o próg. Doznał wstrząsu mózgu, w szpitalu, założono mu również opatrunek kołnierzopodobny na szyję, od strony kręgosłupa nie odczuwał większych dolegliwości, ortopeda od razu "przekazał" go do neurologa, w skutek urazu ma stany padaczkowe, oraz zaburzenia słuchu. Leczy się u neurologa oraz u laryngologa.
Po komisji w PZU Życie otrzymał odmowę wypłaty odszkodowania z powodu urazu z marca, gdyż wg nich to taki sam uraz.
Wg mnie naderwane ścięgna szyjne nie mają nic wspólnego z wstrząsem mózgu.
Proszę o radę co teraz z tym zrobić?
z góry dziękuję i pozdrawiam