Witam.
Dwa miesiace temu mialem wypadek samochodowy. Nie wzywalismy policji ani karetki, jednak kioka godzin po wypadku zaczely sie problemy.
Bole glowy , wysokie cisnienie , szybki rytm bicia serca. W konsekwencji tego po 3 dniach trafilem do szpitala gdzie po kilku badaniach okazalo sie ze mam obita glowe i problemy z miesniami kregoslupa szyjnego. Nie bylo zadnych zlaman czy pekniec.
Po 2 dniach zostalem zwolniony do domu i zalecono mi leczenie w poradni chirurgicznej. Po okolo 2 tygodniach leczenie chirurgiczne zostalo zakonczone, jednak skierowano mnie do neurologa , ktory stwierdzil problemy z dokrwieniem mozgu spowodowane spieciem miesni kedoslupa szujnego ( nie wiem czu dobrze to okreclilem) .
Problem w tym ze nie wiem czy z takimi dolegliwosciami moge ubiegac sie o odszkodowanie czy zadoscuczynienie.
Czy warto za 100-300 zl tracic czas na bieganie i rozmowy z ubezpieczycielem.
Mam zle doswiadczenie odnosnie samego odszkodowania za samochod , poniewaz po 40paru dniach walczenia ze szkodowcami wyplacono mi polowe tego co za niego zaplacilem , a auto nie nadaje sie do naprawy.
Napisalem juz odwolanie , ale nie wiem jak napisac prozbe o zadoscuczynienie.
Bede wdzieczny za pomoc .
Pozdrawiam