Jak to możliwe, że rzeczoznawca w Allianz wycenił szkodę na określoną kwotę, po czym uznali mi po paru tygodniach oczekiwania odszkodowanie wynoszące 55% tej sumy!!!!!! Ja już naprawiłam ten cholerny samochód, jestem parę tysięcy do tyłu, jak to możliwe? Jeszcze nie dostałam pisma ale sprawdziłam przelewy i jest te marne 55% tytułem "Uznanie". To do cholery jak jest z tym rzeczoznawcą? I tak mi zaniżył, a teraz się dowiaduję, że mam dostać jeszcze mniej?!
Błagam o pomoc, jak oni to do cholery obliczyli?! Jest oświadczenie sprawcy, są wszystkie dokumenty, faktury...