Kierując pojazdem potrąciłem pijanego pieszego przechodzącego w nocy w nieoznakowanym miejscu po czym zbiegłem z miejsca zdarzenia. Pieszy trafił do szpitala na więcej niż 7dni (wstrząśnienie mózgu, wybite zęby). Wyrokiem sądu zostałem uznany za współwinnego. Kara to rok w zawieszeniu, utrata prawa jazdy na 1rok, 1500zł na rzecz poszkodowanego. Mój samochód był ubezpieczony w PZU które wypłaciło odszkodowanie poszkodowanemu. Teraz dostałem od PZU wezwanie do zwrotu wypłaconego odszkodowania na kwotę 28000zł w ciągu 2tyg. Jestem studentem, nie pracuje, nie posiadam żadnego majątku. Czy można zrobić cokolwiek aby uniknąć zapłacenia tej kwoty lub chociaż jej części?
Potrącenie pijanego pieszego i zwrot odszkodowania
Założył aavill, 23 kwietnia 2010 · 412 wyświetleń
raczej nie możesz - potrąciłeś, uciekłeś - twoje ubezpieczanie nie działa - musisz zapłacić i tyle (jak byś został nie było by problemu)
ok, a co w przypadku gdy jestem całkowicie niewypłacalny i nie będę jeszcze przez kilka kolejnych lat? Pewnie czeka mnie rozprawa w sądzie. Jaką kare może dla mnie zasądzić? Komornik nie ma mi czego zabrać. Czy ta płatność może ulec przeterminowaniu?
Wiem już, że PZU ma prawo żądać ode mnie zwrotu wypłaconego odszkodowania i nie uda mi się uniknąć zapłacenia. Mam więc pytanie w jaki sposób mogę zakwestionować wysokość tego odszkodowania? Widziałem się z poszkodowanym niedługo po wypadku i jego stan nie odbiegał od normalności. Zastanawia mnie dlaczego odszkodowanie jest takie duże (28000zł i to jest tylko część którą ja muszę zapłacić). I to dla człowieka który pijany (2,3 promila) wchodzi na jezdnie po ciemku w nieoznakowanym miejscu. Czy można starać się jakoś obniżyć to odszkodowanie? Co mam robić?
Pozwolę wtrącić swoje 3 grosze, bo zastanawia mnie wysokość kwoty, jaką żąda PZU. Kwota 28 000 zł za kilka zębów i wstrząs mózgu wydaje się sporo przesadzona (chyba, że obrażenia były jednak większe). 28000 przy 100% odszkodowaniu można uzyskać za złamanie np ręki + inne, dodatkowe składowe odszkodowania. Ponadto piszesz o współwinie. Ile w takim razie zażądałoby PZU przy 100% winie? Pozostaje też kwestia czasu, jaki upłynął od momentu wypadku do dnia dzisiejszego. Zwykle trzeba czekać minimum miesiąc od zgłoszenia roszczenia, aby poszkodowany otrzymał kwotę bezsporną, a na ostateczną wypłatę czasami nawet rok. Z wysokości podanej kwoty wynikałoby, że jest to jednak suma ostateczna. Ciekawe ile wypłacili temu potrąconemu, o i ile cokolwiek mu do tej pory wypłacili? Ja bym na początek zażądał od PZU pisemnego wyjaśnienia wysokości kwoty z wyszczególnieniem poszczególnych pozycji. Czyli dokładnie za co i ile się należy.
ela20110 napisał(a):
Jeśli
ela20110 - czy możesz nie spamować każdego wątku, bo robi się straszny bałagan na forum. Może niech admin zrealizuje postanowienie regulaminu i nałoży na nią karę - bo to zniechęca ludzi do korzystania z tego forum.