Witam!!!
Dnia 25 sierpnia br. mialem wypadek motocyklowy z samochodem, niby moja wina, gdzie to jest totalna bzdura... doznalem urazu lewej nogi czyli czesciowego uszkodzenia wiezadla rzepki lewej. Rana penetrujaca do stawu kolanowego, czesciowe uszkodzenie miesnia prostego uda lewego i glowy bocznej miesnia czworoglowego. (ponad 80 szwow mialem na nodze ;()Noga sie juz wyleczyla teraz walcze ze stopa bo mam uszkodzony nerw strzalkowy...czyli opadajaca stopa musze biegac w ortezie zeby normalnie chodzic... po tym leczeniu, jak myslicie na jakie odszkodowanie moge liczyc?????? pamietajac ze jestem uczniem i tylko ubezpieczony w szkole.... Piszcie jak najwiecej...
Pozdrawiam