Witam.
Mój tata 3 lata temu przeszedł operacje prawego oka - wchodziła na to oko jaskra i lekarze w Klinice Okulistycznej w Katowicach operacyjnie mieli usunąć jaskrę. Według opinii lekarzy operacja się udała, zalecono zakraplanie oka antybiotykami i środkami przeciwbólowymi a z czasem użyty do zabiegu silikon miał się rozpuścić. Po zabiegu oko łzawiło, ojciec czuł duży dyskomfort. Lekarz okulista w przychodni gdzie tata miał się leczyć dalej rozkładał ręce i kazał zgłosić się do szpitala gdzie była wykonywana operacja. W szpitalu w Katowicach lekarz stwierdził że w okresie gdy tata miał operację do wykonywania tego typu zabiegów był stosowany jakiś tańszy, felerny silikon i mieli juz kilku nastu pacjentów którzy zgłaszali się do nich z reklamacją. Podczas kolejnego zabiegu stary silikon został usunięty i miało być wszystko ok. Lecz niestety nie było. Drugie oko ojciec już nie robił w Katowicach tylko w Łodzi i również w łodzi w późniejszym czasie miał poprawiane prawe oko. Po zabiegu lekarz stwierdził że zrobili co mogli ale ze względu na spaprana poprzednią operację rokowania nie sa optymistyczne.
Po 3 latach wynik jest taki że na lewe oko robione w Łodzi ojciec widzi bardzo dobrze a prawe niestety jest w 100% uszkodzone ( całkowita ślepota )
Czy jest sens starać się o orzeczenie błędu lekarskiego popełnionego w Katowicach ( podobno jakas grubsza afera to była, bo nawet coś w mediach było na ten temat )
I raczej bez kancelarii adwokackiej nawet nie ma co startować