Zalane mieszkanie przez nieszczelne rynny i dach od kogo odszkodowanie
Założył setka-100, 27 kwietnia 2010 · 384 wyświetlenia
Witam
Jako własciciele kamienicy podpisaliśmy ze Sp. z o.o. umowe na remont dachu. W umowie był zapis, że za szkody powstałe podczas prowadzienia prac remontowych odpowiada wykonawca. Zobowiązaliśmy go również do przedstawienia polisy OC działalności gospodarczej. Moje mieszkanie na ostatnim piętrze zostało zalane dwukrotnie. Pierwszą szkodę zgłosiłam ze swojej polisy. Szkoda ta została zlikwidowana ze skutecznym regresem od Hestii (ubezpieczyciel sprawcy). Drugą szkodę zgłosiłam również ze swojej polisy, ale mój ubezpieczyciel (InterPolska),już nie chciał jej zlikwidować. W decyzj odmownej poinformowano mnie, że na nas jako na właścicielach ciąży obowiązek zabezpieczenia budynku przed zalaniem. Nie interesowało ich,że zawarta przez nas umowa przenosi ten obowiazek na wykonawcę. Zgłosiłam szkodę z polisy sprawcy. Dzwoniąc w pod koniec sierpnia 2010 na infolinie podałam nr polisy sprawcy. W tym czasie w ich systemie była zarejestrowana szkoda regresowa z pierwszego zalania ( z regresem wystąpił Inter Polska) podano mi numer szkody regresowej nie rejestrując w systemie nowego zgłoszenia. Po miesiącu oczekiwania na jakikolwiek kontakt zaczęłam pisać do Hestii ponaglenia drogą e-mailową na adres skargiErgoHestia. Bez odpowiedzi m(mam potwierdzenia, że wiadomość do nich dotarła i że skontaktuje się ze mną ich pracownik). Cisza. W listopadzie zadzwoniłam na infolinię i dowiedziałam się , że moja szkoda nie została przez nich zarejestrowana, a numer szkody jaki mi podano to numer regresu. Zgłosiłam więc jeszcze raz szkodę. Szkoda została zarejestrowana, przyjechał ich rzeczoznawca, Hestia dostała komplet dokumentów od InterPolska (protokół ich rzeczoznawcy, zdjęcia) oraz kopie pism kierowanych do wspólnoty od sprawcy, w których przyznaje się do winy za zalanie. Hestia informowała mnie, że nie może zamknąć szkody, bo sprawca nie odsyła oświadczeń o przyznaniu sie do winy. W styczniu dostałam odmowę z Hestii, bo jak sie okazało sprawca w swojej polisie OC ni miał zgłoszonych robót dekarskich. Hestia potrzebowała 4 miesięcy aby sprawdzić co obejmuje polisa OC sprawcy.
Proszę o pomoc. Czy istnieje szansa aby pociągnąć do odpowiedzialności ubezpieczycieli?
Jako wspólnota już założyliśmy sprawę wykonawcy o nie wywiązanie się z warunków umowy (dach nie nadaje sie do eksploatacji). Chętnie zlaciłabym prowadzenie sprawy jakiejs firmie. Może ktoś może mi jakąś polecić?
ANITKA napisał(a):
Witam.
Mam ubezpieczony dom w ALLIANZ...pewnego pięknego dnia siedząc przy stole w jadalni poczułam pleśń i zuważyłam, że tapeta zaczyna odchodzić od ściany. Początkowo myśleliśmy, że to kaloryfer podcieka ale po przejściu stwierdziliśmy, że fuga ma mikropeknięcia wyskrobaliśmy więc fugę, żeby zobaczyć jak jest w środku co z uszczelnieniem, na które troszkę pieniążków wydaliśmy. Zgłosiliśmy szkodę 28.08.10 i po 3 dniach odwiedził nas likwidator. Dnia 19 października /więc po 30 ustawowych dniach/ dostaliśmy odmowę ,,z powodu braku konserwacji pokrycia tarasu''. Dodam tylko tyle, że budynek zostal ubezpieczony w momencie kiedy taras był już fizycznie i na projekcie integralną częścią domu! Poprosiliśmy o konsultację specjalistę, który stwierdził, że w wyniku osiadania budynku i tarasu nastąpiło uszkodzenie /pęknięcie/ uszczelnienia budynku i poprzez podsączanie woda dostała sie do domu uszkadzając ściany listwy i tapetę, która kosztowała nas raptem 2880zł 4 lata temu a w chwili obecnej nie ma jej już w sprzedaży więc czeka mnie wymiana całej. Pan specjalista Inżynier budowlany z Doktoratem wykładający na Politechnice i wykonujący na zlecenie oględziny budynków i hal / np zawalonej hali Carrefour/, więc osoba można powiedzieć znająca się na tego typu sprawach, przygotował pismo opieczętował ...i co teraz, jak to najlepiej rozegrać?