Witam,
7 lat temu byłam ofiarą wypadku komunikacyjnego. Dostałam odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, następnie ubiegałam się o wyższe odszkodowanie za pomocą firmy zajmującej się takimi rzeczami. Firmie udało się wynegocjować wyższą kwotę ale musiałam podpisać ugodę, że roszczenie zaspokaja wszystkie moje roszczenia odszkodowawcze wynikające z tego zdarzenia. Alej est też punkt 2 ugody, który mówi o tym, że T.U. zobowiązuje się pokryć wszelkie ewentualne szkody wynikające z pogorszenia się stanu zdrowia, które moga wystąpić w przyszłości i będą związane wyłącznie z przedmiotowym wypadkiem.
Sytuacja wygląda tak, że rzeczywiście mój stan zdrowia się pogorszył bo po 7 latach od wypadku musze znowu iść do szpitala na kolejne operacje, bóle mam coraz większe itd...
Zastanawiam się czy rzeczywiście jest szansa "wyciągnąć" od T.U. kolejną sumę pieniędzy, czy mogę się też ubiegać np. o odszkodowanie z racji ponownego przerwania studiów, przebywania na zwolnieniu w pracy (a z tego co mi się wydaje, podczas pobytu w szpitalu dostaje się 70% pensji).
I czy w ogóle jest sens walczyć samemu z T.U. czy od razu poprosić jakąś specjalizującą się w tym firmę??
Pozdr.,
Magda