Czy to błąd lekarzy?
Założył renata re, 30 kwietnia 2010 · 1 164 wyświetlenia
Obecnie po wizycie u lekarza /@@@/ dostałam opinię na której jest napisane że noga jest zrośnięta wadliwie z tyłozgięciem osi kończyny ograniczenie ruchów zgięcie na 20 stopni a powinno być na 50 stopni skrócenie kończyny o 2-3 centymetry.
,,Trwałym skutkiem przebytego złamania jest ograniczenie ruchomości stswu skokowo-goleniowego oraz niewydolność lokomocyjna kończyny manifestująca się utykaniem podczas chodu,,
,,Nieprawidłowe zoriętowanie stawu skokowego wynikające z wadliwego zrostu zlamania goleni może w przyszłości spowodować eskalację zarówno dolegliwości bólowych spowodowanych rozwojem wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych jak i może wpłynąć na dalsze zaburzenie wydolności chodu,,
Biorąc pod uwagę że noga była składana przez ordynatora szpitala i decyzja o leczeniu nieoperacyjnym.
Czy mam szansę na odszkodowanie?
Witam,
wg ustawy ocena stopnia uszczerbku powinna nastąpić po zakończeniu leczenia i rehabilitacji, a ustalenie czy jest stały lub długotrwały uszczerbek następuje na podstawie odpowiedniej tabeli oceny procentowej oraz definicji stałego lub długotrwałego uszczerbku. Czy oprócz ZUSu próbowała Pani dochodzić odszkodowania z tytułu złego rozpoznania? Z opisu wynikają karygodne błędy. Na początek proponuję zrobić zgłoszenie do prokuratury. Jakie były pierwotne okoliczności wypadku? Czy otrzymała Pani jednorazowe odszkodowanie z ZUS? Czy odwoływała już się Pani od decyzji ZUS?
Witam wypadek miał miejsce w pracy przy prowadzeniu działalności gosp. przewrociłam się i doszło do złamania obu kości prawej goleni mąż zawózł mnie do szpitala tam stwierdzono że odbędzie się operacja ok 20 00.Jednak się nie odbyła na drugi dzień lekarz dyżurny stwierdził że zastanawiają się czy będzie to leczenie operacyjne czy też nie.Ostatecznie zapadła decyzja że nie będzie operacji w szpitalu byłam ok 14 dni nie zdejmowano mi gipsu zdjęcia robiono przez gips,wysłano do domu.Na ubraniu które rozcięto była niewielka plamka krwi na którą na początku nie zwróciłam uwagi.Na pierwszej wizycie w poliklinice rozcięto gips a tam pleśniejąca rana podano antybiotyk a lekarz stwierdził że mogła się zrobić pod gipsem ja osobiście w to nie wierzę go kości były nastawione w szpitalu a nie doszło do przesunięcia.Leczenie gipsowe trwało 11 miesięcy podawano mi tabletki na osteoporozę które nie działały noga nie zrastała się.Na kolejnej wizycie w 10 miesiącu gipsu trafiłam do młodego lekarza który zaproponował podanie hormonalnego wapna i po dwóch tygodniach nastąpił zrost ale dla mojej kostki za póżno.Rozpoczęłam rehabilitację chodziłam na zabiegi kończyłam jedne zaraz zapisywałam się na drugie i tak do tej pory.Co do ZUSu otrzymałam jednorazowe odszkodowanie otrzymałam 10% uszczerbku na zdrowiu lekarz prowadzący wystawił mi zaświadczenie o stanie że leczenie i rehabilitacje zakończono.Powiedział że powili powinno usztywnienie przechodzić ale nie przechodziło dalej chodziłam na rehabilitacje i nic .Złożyłam o pogorszenie stanu zdrowia do ZUSu na komisji przyznano mi dodatkowo 5% za które odmówiono mi wypłaty gdyż płacą tylko 10% złożyłam odwołanie i odbyła się sprawa byłam badana przez lekarza sądowego który napisał:
że noga jest zrośnięta wadliwie z tyłozgięciem osi kończyny ograniczenie ruchów zgięcie na 20 stopni a powinno być na 50 stopni skrócenie kończyny o 2-3 centymetry.
,,Trwałym skutkiem przebytego złamania jest ograniczenie ruchomości stswu skokowo-goleniowego oraz niewydolność lokomocyjna kończyny manifestująca się utykaniem podczas chodu,,
,,Nieprawidłowe zoriętowanie stawu skokowego wynikające z wadliwego zrostu zlamania goleni może w przyszłości spowodować eskalację zarówno dolegliwości bólowych spowodowanych rozwojem wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych jak i może wpłynąć na dalsze zaburzenie wydolności chodu,,
i że % uszczerbek na zdrowiu może ulec zmianie.Sędzina na spawie powiedziała że wtedy gdy mi się pogorszy do 10% to wtedy będę miała zapłacone.Połtorej roku już przebywa na rencie mam poważne problemy z chodzeniem rehabilitanci są bezradni a lekarze mówią że nic się nie da zrobić oprócz tego że jeśli będzie mnie tak bardzo bolało co kiedyś będzie nieuniknione mogą wyciąć moją chrząstkę i wstawić plastik ale już nigdy nie odzyskam ruchomości kostki .Mam problemy z chodzeniem pod górkę i z górki często się potykam poza tym noga puchnie .
Witam,
1. co było przyczyną wypadku? (np.: potknięcie na nierównej powierzchni? poślizgnięcie?)
2. wprawdzie nie jestem lekarzem, lecz prawnikiem, a dodatkowo nie dysponuję Pani dokumentacją medyczną, ale wydaje mi się, że orzecznik ZUS powinien podwyższyć stopień uszczerbku (tabele uszczerbku ZUS dostępne są w internecie) oraz orzec trwały uszczerbek, co potwierdzają cytowane słowa lekarza sądowego,
3. z opisu wynika, że jest Pani ofiarą błędu medycznego i wobec tego powinna Pani dochodzić z tego tytułu odszkodowania.
Witam,
w Pani przypadku sprawa nie ma szans na polubowne rozstrzygniecie, dlatego pozostaje sąd. Jak we wcześniejszym poście proponuję złożyć zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa.
renata re napisał(a):
Witam wypadek miał miejsce w pracy przy prowadzeniu działalności gosp. przewrociłam się i doszło do złamania obu kości prawej goleni mąż zawózł mnie do szpitala tam stwierdzono że odbędzie się operacja ok 20 00.Jednak się nie odbyła na drugi dzień lekarz dyżurny stwierdził że zastanawiają się czy będzie to leczenie operacyjne czy też nie.Ostatecznie zapadła decyzja że nie będzie operacji w szpitalu byłam ok 14 dni nie zdejmowano mi gipsu zdjęcia robiono przez gips,wysłano do domu.Na ubraniu które rozcięto była niewielka plamka krwi na którą na początku nie zwróciłam uwagi.Na pierwszej wizycie w poliklinice rozcięto gips a tam pleśniejąca rana podano antybiotyk a lekarz stwierdził że mogła się zrobić pod gipsem ja osobiście w to nie wierzę go kości były nastawione w szpitalu a nie doszło do przesunięcia.Leczenie gipsowe trwało 11 miesięcy podawano mi tabletki na osteoporozę które nie działały noga nie zrastała się.Na kolejnej wizycie w 10 miesiącu gipsu trafiłam do młodego lekarza który zaproponował podanie hormonalnego wapna i po dwóch tygodniach nastąpił zrost ale dla mojej kostki za póżno.Rozpoczęłam rehabilitację chodziłam na zabiegi kończyłam jedne zaraz zapisywałam się na drugie i tak do tej pory.Co do ZUSu otrzymałam jednorazowe odszkodowanie otrzymałam 10% uszczerbku na zdrowiu lekarz prowadzący wystawił mi zaświadczenie o stanie że leczenie i rehabilitacje zakończono.Powiedział że powili powinno usztywnienie przechodzić ale nie przechodziło dalej chodziłam na rehabilitacje i nic .Złożyłam o pogorszenie stanu zdrowia do ZUSu na komisji przyznano mi dodatkowo 5% za które odmówiono mi wypłaty gdyż płacą tylko 10% złożyłam odwołanie i odbyła się sprawa byłam badana przez lekarza sądowego który napisał:
że noga jest zrośnięta wadliwie z tyłozgięciem osi kończyny ograniczenie ruchów zgięcie na 20 stopni a powinno być na 50 stopni skrócenie kończyny o 2-3 centymetry.
,,Trwałym skutkiem przebytego złamania jest ograniczenie ruchomości stswu skokowo-goleniowego oraz niewydolność lokomocyjna kończyny manifestująca się utykaniem podczas chodu,,
,,Nieprawidłowe zoriętowanie stawu skokowego wynikające z wadliwego zrostu zlamania goleni może w przyszłości spowodować eskalację zarówno dolegliwości bólowych spowodowanych rozwojem wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych jak i może wpłynąć na dalsze zaburzenie wydolności chodu,,
i że % uszczerbek na zdrowiu może ulec zmianie.Sędzina na spawie powiedziała że wtedy gdy mi się pogorszy do 10% to wtedy będę miała zapłacone.Połtorej roku już przebywa na rencie mam poważne problemy z chodzeniem rehabilitanci są bezradni a lekarze mówią że nic się nie da zrobić oprócz tego że jeśli będzie mnie tak bardzo bolało co kiedyś będzie nieuniknione mogą wyciąć moją chrząstkę i wstawić plastik ale już nigdy nie odzyskam ruchomości kostki .Mam problemy z chodzeniem pod górkę i z górki często się potykam poza tym noga puchnie .
Witam,
Pani Renato mogła Pani skontaktować sie z kancelarią, żaden specjalista nie jest tu na etacie i liczenie na faktyczna pomoc przez forum nie jest dobrym rozwiązaniem.