Witam!
30 września tego roku miałam wypadek samochodowy, najpierw polubownie dogadałam się ze sprawca o wypłate odszkodowania na leczenie i rehabilitację, nadal jestem na zwolniniu lekarskim narazie do wystawionym do końca grudnia, jednakże sprawca wypiał się na mnie więc pomimo iz byl pod wpływem alkoholu (o czym nie byłam świadoma) chce wystapic o odszkodowanie z jego OC. Niewiem zbytnio jak sie do tego zabrac, zglosioa sie do mnie pewna firma, ktora bierze 30% od wywalczonej kwoty odszkodowania, wiem ze majac nie zapiete pasy zasadza przywinienie, wiec co mi zostanie z tego odszkodowania po ww odliczeniach. Jeśli chodzi o moje obrażenia to potłuczenie miednicy, kregosłupa oraz stłuczenie prawej noogi z krwiakiem wielkosci melona, z którego dopiero 21 dniach usónięto 0,5 litra płynu z krwia. Nadal poruszam sie o kulach wedlug zalecen ortopedy u którego bywam co tydzień. Co robić i czy warto wogóle się starać