Witam.
Uczestniczyłem w wyjazdowym posiedzeniu Rady Pedagogicznej na zakończenie roku szkolnego. Szkoła załatwiła autobus na zawiezienie i przywiezienie nauczycieli chcących jechać autobusem. Ja na tę Radę wybrałem się motorem. Uczestniczyłem w posiedzeniu, następnie podany był obiad, wspólne grilowanie itd. Zakończenie rady planowano na godz 17.oo. Ja o 15.30 pożegnałem się i udałem się w drogę powrotną i po kilku kilometrach drogi w stronę miasta gdzie jest siedziba szkoły nastąpiło wypadek (zdarzenie nagłe, przyczyna zewnętrzna, uraz) czołowe zderzenie z autem prowadzonym przez pijanego kierowcę(ewidentna jego wina). Ja przeleżałem 100 dni w szpitalu, połamanie kończyn itd. Pracodawca uznał że to był wypadek w drodze z pracy do domu.
Mam pytanie?
- czy ustawa chroni pracownika gdy z inicjatywy pracodawcy w celach służbowych znajduje się poza siedziba pracodawcy?
- czy pracownik jest chroniony- bo przecież wypadku by nie było gdyby szkoła nie zorganizowała Rady poza swoja siedzibą
- czy mam szansę na ponowną ocenę okoliczności wypadku i sporządzenie przez szkołę protokołu powypadkowego
- czy można uznać ten wypadek jako wypadek przy pracy?
Pozdrawiam i liczę na pomoc