Witam serdecznie.
W dniu 12.05.2010 w pracy spadła półka wprost na moją prawą stopę... Palce zaczęły mi puchnąć, strasznie bolało, więc pojechałam na izbę przyjęć, gdzie zrobiono mi prześwietlenie. Ortopeda stwierdził, że wszystko jest dobrze i to tylko mocne stłuczenie pierwszego palca. Wróciłam do domu. Następnego dnia 13.05.2010 u lekarza rodzinnego dostałam recepty i zwolnienie na 9 dni. Mój pracodawca już skontaktował się z bhp, zgłosił wszystko. Świadkiem całego zdarzenia były koleżanki z pracy.
Szefowa mówi, żebym ubiegała się o odszkodowanie. Powiedzcie szczerze czy warto?! Pamiętam, że kiedyś w szkole też miałam taki przypadek, ale z ręką i dostałam ok 50zł co nawet nie pokryło moich dojazdów na miejsce komisji...
Z góry dziękuję za odpowiedź.