Może ktoś mi coś doradzi...
Mam 24 lata. Złamanie kości strzałkowej miało miejsce na meczu piłkarskim. Na nodze założony jest gips: but gipsowy aż do kolana (na 6 tygodni - minęły już 2). Przyjmuje zastrzyki przeciwzakrzepowe. Ponadto 2x dziennie pije preparat Vicalvit D. Od 2 tygodni leżę, wstaję tylko do łazienki i na posiłki - oczywiście wtedy chodzę o kulach, zero obciążania chorej nogi. Od 2 dni przy ruchach zagipsowaną nogą mam wrażenie, że w miejscu złamania kości jest jakaś tak jakby niestabilność (tak jakby coś delikatnie pykało). Noga praktycznie już nie boli, jedynie w sytuacji gdy wstanę po paru minutach palce robią się bordowe i odczuwam ból.
Czy takie złamanie wygląda groźnie? Czy ta niestabilność to efekt tego, że kość nie zalała się jeszcze okostną?
Oto zdjęcia RTG, które robione było na kontroli u lekarza po tygodniu od złamania:
zapodaj.net/919e4f168710.jpg.html