wieloodłamowe złamanie podudzia z przemieszczeniem i odłamami

Założył andzi, 20 maja 2010 · 1 317 wyświetleń · strona 2 z 2

kasiek79

JAk JASMAR będzie na forum to na pewno poda ci namiary.

Ja mogę tlyko powiedzieć ze musisz uzbroić się w cierpliwosć. Ja miałam podobne złamanie (wieloodłamowe skrętne) i na zwolnieniu siedziałam 7 miesięcy a i teraz nie ejstem w pełni sprawna. CO do strzałki to u mnie też nikt na nią nie patrzył i sama "się wstawiła" elegancko i bardzo szybko zrosła. Ja na szybszy zrost jadłam skorupki

andzi

ok dzięki

byłam wczoraj na kontroli i kolejnym zdjęciu i wielkie nic, prześwietlenie wygląda jak kopia poprzedniego .Rada lekarza dalej zastrzyki i nic więcej mam dość przysięgam

zacznę chyba eksperymentować z KALCYTONINĄ ŁOSOSIOWĄ

próbował ktoś?

Maro
Skorzystaj z tego namiaru na tego dobrego lekarza! U mnie rowniez na 2 rtg zdjecia byly bez zmian. Na kolejnym rtg zrost poszedl tak do przodu, ze nagle lekarz powiedzial mi ze mam chodzic odrazu bez kul, po 3 miesiacach trzymania nogi w powietrzu! Jednak warto pomóc zrostowi ( jakas rehabilitacja czy cos innego). W moim przypadku bralem systematycznie osteogenon. oklady z zywokostu oraz rehabilitacja (pole, krio oraz laser- mysle za najbardziej wplywa na przyspieszenie zrostu+usmierza ból). Znów zastrzyki 😠 Ja bralem prawie 2 miesiace i wg mnie to bylo juz dlugo. Wiem, ze sa skuteczne przy zlamaniach ale podobno oslabiaja zastawki serca. Szybkiego zrostu zycze!
andzi

dziękuje ja kuje się już w uda bo brzucha dotknąć nie mogłam

kolejna wizyta dopiero za miesiąc ale jutro mam prywatnie dwie konsultacje zobaczymy co powiedzą inni lekarze

araya
Ja kułem sie całe 4 miesiące do dzisiaj mam zrosty na brzuchu.Teraz przeszedłem na tabletki vessel due i jestem szczęśliwy
jasmar1

andzi napisał(a):

BARDZO CIĘ PROSZĘ O TEN KONTAKT DO PIEKAR BYŁAM TAM DZISIAJ ALE DOSTAŁAM TYLKO NUMER DO PORADNI PRZY SZPITALU

Przepraszam dawno nie pisałam-niestety nie czytałam też-zaraz nadrobię-bo u mnie w domu istny szpital. Tylko najstarszy syn zdrowy.
Podaję namiary do prywatnego gabinetu ordynatora z Piekar. Przyjmuje na ul. Diamentowej (poszukaj sobie w Internecie jak tam dotrzeć) w środy od 15. Jak zjawisz się u niego w środę, to od razu powinien Cię "wkręcić" do Poradni na czwartek (niekoniecznie do siebie) - ze mną tak było. Zadzwoń tam-32 768 11 22 i jakby nie było wolnego terminu, ubłagaj panią, ze musisz. Acha to jest dr Semenowicz. No chyba, że to już nieaktualne. Przepraszam wcześniej nie dawałam rady. Pozdrawiam
andzi

jasmar1 napisał(a):

andzi napisał(a):

BARDZO CIĘ PROSZĘ O TEN KONTAKT DO PIEKAR BYŁAM TAM DZISIAJ ALE DOSTAŁAM TYLKO NUMER DO PORADNI PRZY SZPITALU

Przepraszam dawno nie pisałam-niestety nie czytałam też-zaraz nadrobię-bo u mnie w domu istny szpital. Tylko najstarszy syn zdrowy.
Podaję namiary do prywatnego gabinetu ordynatora z Piekar. Przyjmuje na ul. Diamentowej (poszukaj sobie w Internecie jak tam dotrzeć) w środy od 15. Jak zjawisz się u niego w środę, to od razu powinien Cię "wkręcić" do Poradni na czwartek (niekoniecznie do siebie) - ze mną tak było. Zadzwoń tam-32 768 11 22 i jakby nie było wolnego terminu, ubłagaj panią, ze musisz. Acha to jest dr Semenowicz. No chyba, że to już nieaktualne. Przepraszam wcześniej nie dawałam rady.

Pozdrawiam
załatwiłam już sobie konsultacje w poradni w piekarach będę się leczyła u dr Pydy
ale i tak dziękuje