Witam. Mam kilka pytań i prosiłbym o pomoc.
W dn.29.04.2010r. kierowca miał wypadek. Jadąc samochodem dostawczym marki Ford Transit (kontener), nie wyhamował i najechał na tył stojącego przed nim auta (co w efekcie pociągnęło za sobą 2 kolejne pojazdy), następnie wpadając do rowu. Oczywiście szkoda z AC!!!. Ubezpieczyciel (Allianz) po oszacowaniu kosztów naprawy, stwierdził naprawę jako nieuzasadnioną i potraktował szkodę jako całkowitą. Przyznał odszkodowanie w kwocie 41900,00 zł, stanowiące różnicę między wartością rynkową pojazdu w wysokości 72700,00 zł, a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym 30800,00 zł (który, w celu ustalenia wartości pozostałości, pojazd został wystawiony na giełdę internetową). To co mnie najbardziej nurtuje to wycena wartości. Auto ma niecałe 2 lata (18.06.08r. I rej.), kupione w salonie, na bieżąco serwisowane, bezwypadkowe, które podczas zakupu wynosiło ok.130000,00 zł, teraz szacują na w/w kwotę. Czy aby ubezpieczyciel nie zaniżył wartości pojazdu? Stąd moje pytanie, czy warto zlecić dodatkową wycenę przez niezależnego rzeczoznawcę PZM? Dodam również, że suma ubezpieczenia opiewała na 93000,00 brutto. Po rozmowie w serwisie Forda, powiedzieli mi iż po roku przyjmuje się ok.10% spadku wartości. Co robić???
Firma Allianz zaproponowała mi odkupienie uszkodzonego pojazdu wskazanemu przez Nich
oferentowi i zobowiązała się dokonania dopłaty kwoty 2800pln obejmującej koszty obsługi sprzedaży. Oferta ta ma stanowić gwarancję zakupu pojazdu po określonej cenie bez konieczności ponoszenia kosztów z tytułu holowania, parkowania itp. Moje kolejne pytanie brzmi: Czy jeżeli nie przystanę na tą ofertę, będę musiał ponieść koszty holowania, parkowania pojazdu w serwisie, czy przygotowania pojazdu do wyceny (rozbiórka) z własnej kieszeni, czy na podstawie faktury muszą zwrócić?
Z góry dziękuję za pomoc
Michał